Studnia Wstąpienia

Doskonała kontynuacja Z mgły zrodzonego. Dokonali niemożliwego, obalając niemal boską istotę, której brutalne rządy trwały tysiąc lat. Teraz Vin, wychowanka ulicy, która wyrosła na najpotężniejszą Zrodzoną z Mgły w krainie, i Elend Venture, zakochany w niej szlachetnie urodzony idealista, muszą zbudować nowe społeczeństwo na gruzach imperium. I wtedy atakują ich trzy oddzielne armie. Jedynie starożytna legenda daje cień nadziei. Ale nawet jeśli Studnia Wstąpienia istnieje, nikt nie wie, gdzie jej szukać i jakimi mocami obdarza. Być może zabicie Ostatniego Imperatora nie było wcale najtrudniejsze i prawdziwym wyzwaniem okaże się przetrwanie po jego upadku.

*  *  *

„Wspaniała epicka fantasy... Wielbicielom Terry’ego Goodkinda i Terry’ego Brooksa Studnia Wstąpienia przyniesie prawdziwą satysfakcję i ekscytującą rozrywkę”.

SFRevu

„Ta interesująca książka szczególnie spodoba się tym czytelnikom, którzy zawsze chcieli wiedzieć, co się dzieje po zwycięstwie dobra”.

"Publishers Weekly"

„Rzadko się zdarza, by pisarz tak dobrze rozumiał działania przywódców, tworzenie się społeczności i sposób, w jaki w sercach pojawia się miłość. Sanderson jest zadziwiająco mądry”.

Orson Scott Card

Dodaj komentarz


Studnia wstąpienia jest drugim już tomem z cyklu Z mgły zrodzony autorstwa Brandona Sandersona. Książkę, pomimo jej pokaźnych rozmiarów, praktycznie wciągnęłam – leciałam po stronach, nie czując nawet upływu czasu. Wciągnęła mnie bez reszty można powiedzieć. Ciekawi, charakterystyczni bohaterowie, interesująca, szybka, ciekawa i wciągająca akcja, ciekawy, niezwykły świat – tym właśnie charakteryzuje się ta książka. Nie zawiodłam się ani trochę. Polecam wszystkim, a szczególnie fanom fantastyki.


To drugi tom z cyklu „Z mgły zrodzony”. Allomatyczny świat jest tak odmienny od innych fantastycznych wizji, że nadal urzeka i zadziwia tak jak w części pierwszej. Sporo tu się dzieje i w pewnym momencie można nawet się nieco pogubić (dlatego wskazane jest uważne czytanie). Historia wciąga, bohaterowie dobrze dopracowani, ale odniosłem wrażenie, że autor nie wykorzystał w pełni potencjału swojego pomysłu.


Drugi tom serii „Ostatnie imperium” W książce są kontynuowane niedokończone wątki z części pierwszej. Są oczywiście niespodziewane zwroty akcji, ale ostatecznie wszystko układa się w logiczną całość. Koncepcja allomantycznego świata nadal urzeka (jest inna od tego co przeważnie napotykamy w literaturze fantastycznej). Czytać trzeba wbrew pozorom uważnie, bo niektóre pomniejsze wątki okazują się ważne dla całej opowiedzianej historii. Zakończenie tak samo zaskakujące jak w poprzednim tomie.


Drugi tom cyklu jest równie wyśmienity i zachwycający, jak poprzednie. Akcja nie wypuszcza czytelnika ze swoich kleszczy, przytrzymując do czasu, aż minie ostatnia strona. Wyśmienicie przedstawione uniwersum i złożone postacie są idealnym rozwiązaniem na nudę. Powieść wciąga i aż szkoda, ze tak szybko się kończy. Twórczość Sandersona to coś, co lubię i będę wszystkim polecać, gdyż to lektury naprawdę godne poznania.


Świat fantasy inny niż wszystkie. Druga część cyklu trzyma w napięciu. Szybko wpadamy w wir wydarzeń, który nie zwalniają przez kolejne karty książki. Drażni nieco postawa bohaterów. Przez większą część historii są trochę mało wiarygodni przez swoją nienaturalną zaradność. Niestety nadal to tylko dobra powieść. Nadal autor nie wykorzystuje jej pełnego potencjału.


Sandersona po prostu lubię i tyle. Każda jego książka mnie satysfakcjonuje. Być może nie jest to literatura wysokich lotów, ale umówmy się, nie można czytać tylko wybitnych książek. Świetna książka na nudne wieczory, ciekawy świat, dobre kreacje bohaterów.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj