ebook Brainman - Dominik W. Rettinger

Brainman

Mieszanka science-fiction spod znaku superbohaterów ze zjadliwą satyrą na współczesność. Książka z pogranicza literatury sctricte rozrywkowej z wątkiem romansowym oraz political fiction.

John i Nick są studentami na nowojorskim uniwersytecie. John jest zdemoralizowanym synem z upiornie bogatej rodziny oraz gwiazdą drużyny futbolowej. Bystry i oczytany Nick to typowy mózgowiec. Nauka nie sprawie mu problemu, ale, między innymi z racji wychowania, chłopak nie stara się być w centrum uwagi. Wszystko zmienia się w chwili, gdy Nick zakochuje się w posągowej Susan, dziewczynie Johna. Utraciwszy w jednej chwili zdolność myślenia oraz analizy, chłopak postanawia zdobyć zajętą już piękność i naraża się Nickowi. Żaden z nich nie podejrzewa, że ich walka zakończy się interwencją sił z kosmosu.

W jednej chwili obydwaj herosi zyskują nadnaturalne moce i zostają wplątani w trwającą od zarania dziejów walkę pomiędzy mieszkańcami planet O i Zet. Z natury łagodni O, których wybrankiem staje się Nick, starają się nie dopuścić, by dowódcy Zet dopadli i porwali Wielkiego Mistrza, który od wieków spoczywa w Rowie Mariańskim na małej i nieciekawej planecie… Co zrobią młodzi ludzie obdarowani przez los niezwykłymi zdolnościami? Nie trzeba długo czekać na pierwszy popis Johna. Pozbawiony skrupułów młodzieniec nagina do swej woli całe mocarstwa i przygotowuję Ziemię na przybycie władców Zet. Czy dobro może zwyciężyć w starciu z psychopatycznym przywódcą, który ma na muszce wielkich tego świata?

Dodaj komentarz


Dobry pomysł to nie wszystko. Trzeba jeszcze go zrealizować, a z tym bywa różnie. W tej powieści pomysł uważam za dobry (substancje o niezwykłych możliwościach). Spisana przez autora historię jednak uważam za mało oryginalną. Ile to już było walk o władzę i pozaziemskich cywilizacji? Gdyby jeszcze opowieść była logiczna (a nie jest) i mniej przeładowana (pozbawiona niektórych wątków), to może byłoby lepiej. Niestety otrzymujemy pozycję z gatunku sci-fi niewartą zainteresowania.


Szkoda czasu i pieniędzy na tę pozycję - jest słaba, nieoryginalna, niewarta uwagi. Bohaterowie są płytcy i irytujący, miejscami tak miałam ich dość, że musiałam zamknąć książkę i odpocząć od niej. Nie było w niej nic, co mogłoby mnie zainteresować. Zawiodłam się straszliwie, a zatem nie polecam jej nikomu. Można znaleźć tysiąc sposobów, by spędzić czas znacznie pożyteczniej czy chociaż przyjemniej niż przy lekturze tej pozycji.


Specyficzna książka adresowana do fanów tematyki sci-fi w kategorii literatury młodzieżowej. Właśnie po tym nie powinniśmy się spodziewać się czegoś z polotem, choć dużo młodzieżowych książek jest świetnych. Nielogiczna, absurdalna, pseudonaukowa "powiastka". Pomysł na fabułę dobry, ale autor chyba nie wiedział, który wątek jest lepszy, wiec wrzucił wszystko do jednego "wora" i tak wyszło na to, ze każdy wątek jest ogólny, a żaden nie ma głębi. Nie polecam, uczmy się na błędach innych i poświęćmy ten czas innej książce


W sumie to pozycja dla miłośników sci-fi (jest tu sporo specjalistycznych określeń). Motywem przewodnim są działania dwóch bohaterów, którzy w wyniku pewnych okoliczności są pod wpływem sił/substancji zwanych brainpower i brainlight. W ten sposób mogą korzystać w pełni z możliwości swoich mózgów (przez co posiedli niesamowite moce). Co z tego wynikło dowiecie się w książce. Watek miłosny według mnie jest niepotrzebny.


Masakra, jakich mało. Nie wiem, kto wypuścił na rynek tak bzdurną i bezsensowną książkę. Szkoda czasu i pieniędzy na taki gniot. Bohaterowie płytcy niczym strumyk w moim mieście. Treść wieje głupotą i żenadą, a prosty i ubogi styl autora jedynie pogarsza już i tak kiepską sytuację. Jeśli chcecie obdarować czymś swojego największego wroga, to polećcie mu zakup "Brainmana". Nie polecam.


Mówi się "co za dużo, to niezdrowo". Powiedzenie jak ulał pasuje do tej powieści. Fabuła książki jest pełna wszystkiego. Dylematy, rebelia, pozaziemska cywilizacja, dziwne moce to tylko niektóre elementy. Nie czyta się tego łatwo, bo w przypadku utraty uwagi, można się pogubić (szczególnie, że akcja pędzi jak szalona). Zamiast ciekawie jest męcząco.


Książka, w której wszystko jest pozbawione sensu. Głupie nazwy i banalni bohaterowi niczym z podrzędnego komiksu skutecznie odrzucają.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj