Blade runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?

Książka, na podstawie której Ridley Scott nakręcił Łowcę androidów. Obejrzawszy ten film, Dick uznał ponoć, że grający tytułowego eksterminatora Harrison Ford dostał zlecenie i na niego…

Opracowanie graficzne - Wojciech Siudmak!

„Co to jest człowiek? To pytanie jest tematem Blade runnera i żeby na nie odpowiedzieć, stworzył Dick człowieka sztucznego…W powieści Blade runner sztuczni ludzie to nie poczciwe roboty Asimova z wmontowanymi bezpiecznikami moralności zwanymi trzema prawami robotyki. Androidy Dicka są groźne, bo są kłamstwem, wyglądają jak ludzie, ale brakuje im człowieczeństwa – poczucia winy, współczucia, sumienia…Łowca zbiegłych androidów Rick Deckard poddaje je testowi na współczucie. Istoty niezdolne do współczucia likwiduje. Tylko co dzieje się z jego współczuciem?”

z przedmowy Lecha Jęczmyka

Dodaj komentarz


Na podstawie tej powieści powstał film „Blade Runner”. Nie rozumiem jednak zabiegu wydawcy aby tak zatytułować książkę. Wprawdzie główny temat (nielegalnie przebywający na Ziemi replikanci) jest wspólny ale prowadzenie opowieści całkowicie odmienne. Osobiście radzę obejrzeć film i przeczytać książkę (kolejność dowolna). Sama historia jest ciekawa, choć z pozoru niewiele się tu dzieje. Autor zadaje niewypowiedziane pytania gdzie leży granica człowieczeństwa i czy mamy prawo ją wyznaczać.


Książkę posiadałam od wielu miesięcy, zanim wreszcie zdecydowałam się po nią sięgnąć. Nie jest to raczej mój typ literatury – książka ta jest dla mnie nieco zbyt ciężka, wolę lżejsze pozycje, przy których mogę się zrelaksować. Przy tej nie mogłam. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że zostały tu wykorzystane ciekawe pomysły, a cała powieść została skonstruowana bardzo wprawnie. Jest to zdecydowanie wymagająca pozycja, ale z pewnością znajdą się jej fani.


Intrygujący tytuł. Akcja książki dzieje się po Ostatecznej Wojnie Światowej. Świat już nigdy nie będzie taki sam, większość ludzi ucieka do bezpiecznych kolonii, gdzie nie ma promieniowania, a Ci którzy pozostają poza nimi to głównie biedota lub ofiary choroby popromiennej. Główny bohater Rick Deckard jest łowcą androidów. Na podstawie tej książki powstał film "Łowca androidów", który też jest ciekawy, ale w porównaniu książka vs. film zawsze wygra książka. Pozycja godna przeczytania


Świat po bliżej nieokreślonej katastrofie (w domyśle atomowej). Oprócz ludzi zamieszkują go replikanci (androidy). Główny bohater zajmuje się ich wykrywaniem (dokładnie nielegalnych pobytów). Nie porównujmy filmu do książki. Książka wykorzystana została do napisania scenariusza, ale dużo zostało zmienione (szczególnie odmienną wymowę ma zakończenie). Dick ma specyficzny styl, którego istotę trudno przenieść na ekran. Jak się przeczyta, to się zrozumie. Tak na marginesie właściwy tytuł powinien brzmieć "Czy androidy śnią o elektronicznych owcach" bez sugestii filmowych.


Książka o wiele lepsza od filmu. Zmusza do myślenia, zastanowienia się nad treścią, pozostawia po sobie na długo ślad w pamięci. Ludzie osiedlili się w kosmosie, planeta Ziemia jest skażona, a ludzi z krwi i kości trudno odróżnić od wszechobecnych androidów. Lecz tym, co znacząco odróżnia je od ludzi, jest długość ich życia – znacznie krótsza niż ludzka, przez co z większym zaangażowaniem przeżywają każdą daną im chwilę. Powieść idealna dla bardziej wymagających czytelników.


Zdecydowanie wolę książkę od filmu. Film jest zbyt "typowo amerykański", a książka skłania do myślenia.


Książka tak dobra jak i film, a że różnią się to tym lepiej. Z przyjemnością czytałam drugą wersje historii androidów, a że lubię s-fiction, tym bardziej różne interpretacje przemawiają do mojego gustu.


Mnie właśnie przeszkadza to "Blade runner", bo to dopisywanie filmu do książki. A to nie tak, to nie jest ekranizacja prozy Dicka, to swobodna interpretacja na jej temat, świetna, owszem, ale książka ma nieco inny wydźwięk i zdecydowanie mniej akcji, a więcej filozoficznych rozważań.


Zawsze i wszędzie książka przed filmem będzie! Wielu przeszkadzało dodanie do tytułu książki Blade runner i po części się z tym zgadzam, ale tak do końca mi to nie przeszkadza specjalnie. Nawet jeżeli ktoś nie zamierza zagłębiać się w twórczość autora tę książkę warto poznać.


Książka zmuszająca do myślenia. Warto przeczytać choćby by mieć porównanie z filmem. W dobie postępującej technologii kto wie jak będzie wyglądał nasz świat za parę, parędziesiąt lat?


Film kończy się inaczej niż książka. Czy jest lepszy? Nie. Jest inny. Z książką warto się zapoznać. Dick zawsze tworzył ciekawe światy i sugerował, że rzeczywistość nie jest tym czym się wydaje.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj