Kot Simona. Sam o sobie - Simon Tofield

Kot Simona. Sam o sobie

0,0

Istnieje przekonanie, że kot zawsze spada na cztery łapy. Nie dotyczy to jednak Kota Simona. Jego upadki bolą. Pokutuje także sąd, że kot porusza się bezszelestnie... Być może ten bez nadwagi. Przysłowiowa jest też kocia zwinność. Kotu Simona bliżej jednak do słonia w składzie porcelany. Słuszność twierdzeń o zabawie w kotka i myszkę oraz o życiu jak pies z kotem wydaje się być całkowicie potwierdzona. Przynajmniej w przypadku tego kota. Niepodważalny jest też fakt, że właściciel kota zajmuje się głównie dostarczaniem mu jedzenia, pieszczot i udostępnianiem łóżka. Pozostałe rozrywki - darcie zasłon czy fotela, zostawianie kłaków w każdym miejscu, wywracanie kuwety, leżenie na świeżo upranej bieliźnie, polowanie - kot zapewnia sobie sam. Pewne jest również to, że od przebywania z kotem (Simona) można dostać... kota. Czego i Państwu życzymy.

Filmy z Kotem Simona obejrzało na YouTube ponad 30 milionów widzów! Książka ukaże się w 16 krajach! Kot Simona zdobył kilka wyróżnień: Nagrodę YouTube „Blockbuster" 2008, nagrodę dla najlepszej komedii British Animation Awards 2008, Prix Animation na międzynarodowym festiwalu Tres Courts 2008.

Simon Tofield jest angielskim rysownikiem oraz reżyserem związanym z wytwórnią Tandem Films. Interesuje się przyrodą i malarstwem, jest miłośnikiem spędzania czasu na wolnym powietrzu i, oczywiście, kotów - sam ma trzy. Przygody Kota Simona znane są przede wszystkim z cyklu filmów animowanych, nad którymi Simon Tofield od początku do końca pracuje sam - zajmuje się nie tylko rysowaniem, ale również tworzeniem ścieżki dźwiękowej (podkłada także głos kotu). Filmy te cieszą się niezwykłą popularnością i sympatią wśród widzów na całym świecie, co potwierdzają opinie fanów:

„Genialne! Proszę o więcej!!!"

„Życie jest dobre, kiedy jest nowy Kot Simona!"

„Tylko prawdziwy miłośnik kotów mógł stworzyć tak zabawne, a równocześnie tak autentyczne filmy".

„Absolutnie fantastyczne!"

„Wszystkie filmy o Kocie Simona są cudowne!"

Dodaj komentarz


Kot Simona jest kotem w całej swojej kociej kociowatości aż do granic swej kociej duszy, o czym przekonuje nas jego właściciel, Simon, w swoich rysunkach. Kot buszujący w koszu na śmieci, czy domagający się wyraziście jedzenia, czy też drapiący nie to, co mu wolno - no przecież każdy kot tak robi. Autor nie poprzestał jednak tylko na tym, poszedł krok dalej, jakby w kierunku Garfielda (w sensie personifikacji) i mamy kota Simona przebierającego się za budkę dla ptaszków czy też zaprzyjaźniającego się z ogrodowym krasnalem. Przepadam za tym kotem.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj