ebook Ubik - Philip K. Dick

Ubik

Ubik, książka inna niż wszystkie, używana zgodnie z instrukcją zapewni pełnię doznań estetycznych i metafizycznych, będąc przy tym źródłem dobrej zabawy” zapewnia w przedmowie Łukasz Orbitowski.

Wewnątrz świata rażonego obłędem… normalność zachowują już tylko ludzie. Dick poddaje ich więc ciśnieniu przeraźliwej próby i w jego fantastycznym eksperymencie niefantastyczna pozostaje tylko psychologia bohaterów. Walczą oni do końca, stoicko i zajadle, z nacierającym zewsząd chaosem, którego źródła są właściwie niedocieczone… Osobliwości Dickowych światów biorą się zwłaszcza stąd, że dogłębnemu rozszczepieniu i powieleniu ulega w nich – jawa… Końcowy efekt jest zawsze taki sam: rozróżnienie między jawą a zwidem okazuje się niemożliwością. Strona techniczna tego zjawiska jest niezbyt istotna… Rzecz w tym, że świat ów… stwarza praktyczne dylematy, znane tylko teoretycznym spekulacjom filozofii. Jest to świat, w którym filozofia schodzi niejako na ulicę… - z posłowia Stanisława Lema, do pierwszego polskiego wydania „Ubika”

Dodaj komentarz


To jest według mnie najlepsza powieść Dicka, choć znajdą się czytelnicy o odmiennej opinii. Powieść powstałą dość dawno i niektóre urządzenia w niej występujące są w obecnej dobie zabytkami techniki. Może to przeszkadzać w lekturze. Jednak nieco szaleńcza wizja autora przykuje uwagę, a przesłanie jakie niesie jest nadal aktualne. Rzeczywistość jest iluzoryczna. Za „ścianą” może znajdować się zupełnie coś innego (niekoniecznie lepszego).

Dark Noise - 8 czerwca 2013 12:14


Powieść science fiction, której wynalazki z naszego punktu widzenia już dawno odeszły do lamusa. Jednakże myli się każdy, kto uzna ją za przestarzałą. Wielowątkowa fabuła, zaskakujące uniwersum, szaleńcze wizje są czymś, co wbrew pozorom przykuwa uwagę. Książka jest zaskakująca i zmusza czytelników do myślenia. Ponadto papierowe wydanie pięknie prezentuje się w domowej biblioteczce. Polecam nie tylko fanom fantastyki, ale i osobom szukającym bardziej wymagającej lektury.

YoAnna - 10 maja 2013 17:47


Ta powieść może już dziś być trochę archaiczna ze względu na urządzenia, które w niej występują, a nie mają już zastosowania. Trzeba pamiętać w którym roku powstała. Autor nie musiał jednak dbać o szczegóły, bo nie chodzi w tej historii o sprawy techniczne tylko o rzeczywistość w jakiej żyją bohaterowie. Tak naprawdę rzeczywistość iluzoryczną. "Ubik" to charakterystyczna powieść Dicka, mówiąca o tym, że nic nie jest tym czym się wydaje. Że rzeczywistość w której żyjemy niekoniecznie jest tą właściwą prawdziwą, że zmysły mogą nas mamić. Bardzo niepokojące.

Doris - 4 maja 2013 17:03


Zabawnie jest czytać science-fiction, w którym jako osiągniecie techniki opisuje się urządzenia, dla nas będące już przeżytkiem. Jednocześnie, gdy są to książki ani trochę nie tracące na wartości, potrafią poprzestawiać nam szare komórki w mózgu. Jak ta.

Aleksandra Skibińska - 7 kwietnia 2013 21:48


Ubik wyprał mi szare komórki, na szczęście tylko miejscowo - w zakresie Ubika właśnie. Dzięki temu po przeczytaniu "Ubika" Dicka prawie natychmiast zapominam o niej, tak bardzo jest obca memu uporządkowanemu światopoglądowi, że wypieram ją z pamięci. I mogę sobie ją czytać ponownie. Zapomnieć i znów przeczytać.

Agnieszka Kolano - 26 marca 2013 00:50


Moim zdaniem najlepsza powieść Dicka, choć dzisiaj trąci nieco myszką (magnetofony). Odkrywanie świata, który okazuje się inny niż w rzeczywistości jest bardzo niepokojące.

Cezary Kolczuga - 21 marca 2013 14:11

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj