ebook Czarny mustang - Karol May

Czarny mustang

"Obaj jeźdźcy nie troszczyli się o drogę ani nie przejmowali się ulewnym deszczem. To pierwsze pozostawili swoim zmyślnym i doświadczonym koniom, z tego drugiego zaś nie robili sobie w zasadzie nic, deszcz bowiem i tak nie może przeniknąć głębiej niż do skóry. Mimo nieustannych grzmotów i błyskawic, jak też niebezpiecznej bliskości żłobiącej i szarpiącej brzegi rzeki, rozmawiali z sobą tak swobodnie, jakby podróż ich odbywała się w jasny, słoneczny dzień i wiodła przez otwartą prerię. Gdyby jednak mógł ich ktoś widzieć, to z pewnością podpadłoby mu, że mimo panujących ciemności obserwowali się bacznie nawzajem, znali się bowiem dopiero od godziny, a na Dzikim Zachodzie początkowa nieufność jest jak najbardziej na miejscu." (fragment)

Dodaj komentarz


Nigdy nie byłam fanką westernów, lecz pewnego dnia, gdy leżałam chora w łóżku, a w domu nie było innej lektury sięgnęłam po „Czarnego Mustanga”. Jest to kolejna z powieści Karola Maya, której akcja osadzona jest na Dzikim Zachodzie, i w której można spotkać już wcześniej wykreowanych przez autora bohaterów (kojarzę filmy o Winnetou). Całość pełna jest akcji i trzyma w napięciu. Wielbicielom serii na pewno się spodoba.

YoAnna - 30 maja 2013 22:09


Karl May był niezwykłym pisarzem. Cykl o Dzikim Zachodzie napisał nie odwiedzając Stanów Zjednoczonych (uczynił to dopiero na początku XX wieku, ale już po opublikowaniu powieści z cyklu). Brak doświadczenia kamuflował dobrym przygotowaniem teoretycznym, fantazją i kreatywnością. "Czarny mustang" jest trochę mniej znaną powieścią z przygodami najbardziej znanych bohaterów pisarza - Winnetou i Old Shatterhanda (alter ego Maya). Idealna pozycja dla młodzieży ceniących przygodę.

Doris - 13 maja 2013 22:49


"Czarnego mustanga" nie czytałam. Obiecuję nadrobić, bo niemożliwe, żeby nie była tak cudowna jak poprzednie.

Aleksandra Skibińska - 19 kwietnia 2013 21:10


Jeszcze inna opowieść Maya o przygodach Winnetou i Old Shatterhanda. Tym razem coś więcej o innych Indianach (Komanczach zwanymi też koniokradami). Czas na przygodę.

Cezary Kolczuga - 19 kwietnia 2013 16:25


Ksiązki Karola Maya nieodłącznie towarzyszyły mi w czasach szkolnych. Przygody Winnetou i jego białego przyjaciela o niebezpiecznie silnym ciosie pięścią sprawiały, że zapominałam o bożym świecie. Całym sercem byłam po stronie szlachetnego Apacza, dlatego Komancze do dziś kojarzą mi się z tymi złymi :)

Beata Wieczorek - 23 marca 2013 11:51

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj