PUTTER Opowiadanie "Kurort" - Aman Payor

PUTTER Opowiadanie "Kurort"

0,0

Putter to rodzaj kija golfowego używanego do precyzyjnych uderzeń piłeczki znajdującej się bardzo blisko dołka. Szybkie sfinalizowanie jakiejś relacji międzyludzkiej często opisuje się jako "krótką piłkę", a gdy relacja ta dotyczy spraw łóżkowych, mówi się o "zaliczeniu dołka". Określenie "putter" w znaczeniu metaforycznym można zatem odnieść do sytuacji, w której "zaliczenie dołka" to kwestia "krótkiej piłki". Bohaterowie opowiadania Kurort rozgrywają jednak swoje sprawy łóżkowe tak, że w konsekwencji stają przed koniecznością wyboru: albo "krótka piłka", albo "zaliczenie dołka".

Dodaj komentarz


Brak komentarzy

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj

Aman Payor Putter

© Aman Payor 2013

© Wydawnictwo TRANSEXPRESS

Toruń 2013

ISBN 978-83-64478-04-8

KOREKTA

Alicja Maślak (eKorekta24.pl)

Łukasz Mackiewcz (eKorekta24.pl)

SKŁAD I KONWERSJA

Alfa Skład Łukasz Bieszke

PROJEKT OKŁADKI I STRONY TYTUŁOWEJ

Aman Payor

OPRACOWANIE GRAFICZNE OKŁADKI I STRONY TYTUŁOWEJ

Art Delarte (artdelarte.pl)

WYDAWCA

Wydawnictwo TRANSEXPRESS

www.transex-press.pl

KURORT

Siedzę w pokoju hotelowym. To, zdaje się, końcówka siedzenia, bo doba hotelowa potrwa jeszcze niecałe dwie godziny. Siedzę w fotelu ustawionym tyłem do okna, choć widok z okna na Zatokę Gdańską jest dodatkowo płatny. Wiluś siedzi twarzą do okna, ale patrzy na mnie. Nie wiem, czy mądrze robię, skupiając na sobie uwagę mojego gościa, zwłaszcza że niestety za widok na mnie też swoje płacę, cha, cha, cha. Żeby tu teraz siedzieć, już od dwóch dni przedłużam swój planowo pięciodniowy pobyt, a moja rodzina odchodzi od zmysłów, nie rozumiejąc, co się dzieje. Kosztuje mnie to masę nerwów.

Siedzę nagi. Od wczoraj się nie ubieram. Spakowałem się dzień wcześniej. Rzeczy, które zamierzałem włożyć na podróż, odłożyłem na bok. Do tej pory ich nie tknąłem. Nie ubrałem się, ponieważ nie znalazłem wystarczająco dobrej odpowiedzi na pytanie, czemu miałbym to robić. Po prostu nie wiem, ani dlaczego, ani po co miałbym się ubierać, skoro nie zamierzam wracać do domu.

– Adam, przećwiczmy twoje odpowiedzi. – Wiluś rzuca propozycję tym swoim poważnym, a zarazem nonszalanckim tonem, od którego wszystko się zaczęło. – Imię i nazwisko.

– Odpowiadam pełnym imieniem i nazwiskiem. Na pozostałe pytania z kwestionariusza osobowego też odpowiem zgodnie z tym, co mam zapisane w dokumentach. Idźmy dalej.

– Cel wizyty?