Prawo krwi - Tess Gerritsen

Prawo krwi

0,0

Willy nigdy nie uwierzyła w śmierć ojca. Wokół katastrofy amerykańskiego samolotu podczas wojny w Wietnamie nagromadziło się zbyt wiele pytań bez odpowiedzi. Dlaczego nie odnaleziono ciała? Kim był tajemniczy pasażer, którego istnieniu wszyscy zaprzeczają? Co się stało z ładunkiem? Willy wyrusza do Azji, by odkryć prawdę o wydarzeniach sprzed dwudziestu lat. Szybko uświadamia sobie, że próbuje rozwikłać tajemnicę, którą nawet dziś chronią wpływowi ludzie. Mimo zagrożenia podejmuje prywatne śledztwo. Nieoczekiwanie pomocną dłoń wyciąga do niej Guy Barnard, antropolog pracujący na zlecenie armii. Czy potrafi ochronić ją przed śmiertelnym niebezpieczeństwem?

Dodaj komentarz


Nie mam nic przeciwko tzw. romansom kryminalnym, szczególnie jak są w wykonaniu Gerritsen. Tym razem jednak rozczarowałem się. Liczyłem na w miarę dobry kryminał (thriller) z drobnymi elementami romantycznymi a otrzymałem historię odwrotną. Dominuje wątek romantyczny więc jest... mocno przewidywalnie i schematycznie. Jednak miłośnicy tego typu historii będą zadowoleni. Dobrze, że autorka porzuciła ten typ literatury na rzecz thrillerów medycznych. Wychodzi jej to o niebo lepiej.


Kolejny thriller romantyczny Tess Gerritsen a czasów przed Isles i Rizzoli. Willy na własną rękę próbuje wytłumaczyć zagadkową śmierć swojego ojca. Okoliczności jego wypadku są niejasne, a pytanie goni pytanie. Akcja książki wciąga, ale nie szaleje, a czytelnik na prawdę chce się dowiedzieć jak było na prawdę. Wątek romantyczny nie przeszkadza w czytaniu. Sama książka jest dobra, ale osobiście wolę serię Isles i Rizzoli.


Kolejny romans z elementami sensacji i kryminału spod pióra TessGerritsen. Niestety część romantyczna dominuje nad wątkiem morderstwa, przez co jest dość przewidywalnie, banalnie i naiwnie. Miałam nadzieję na cos mocniejszego. Nie było najgorzej, jednak książki, w których fabuła w większej części opiera się na perypetiach sercowych bohaterów nie do końca przemawiają do mnie. Fanki powieści romantycznych zapewne znajdą tu coś dla siebie.


To powieść autorki należąca do nurtu, który można nazwać romantycznymi kryminałami. Wiem, konstrukcja słowna dość dziwna, ale połączenie wątków romansowych z wątkami sensacyjno - kryminalnymi takie skojarzenia przywołuje samoistnie. Pomysł sam w sobie zły nie jest i autorce często to łączenie wychodzi interesująco. Jednak w przypadku tej konkretnej powieści wyszło blado. Historia jest dość naiwna i przewidywalna, choć przyciągnie tych, którzy pochłaniają wszystko z etykietą "thriller".


Tess Gerritsen jest głównie znana z thrillerów medycznych. "Prawo krwi" to jednak romans kryminalny (cokolwiek to znaczy). Niestety jak to przeważnie w romansach bywa powieść grzeszy naiwnością. Mocno grzeszy.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj