ebook O krok - Henning Mankell

O krok

W noc św. Jana troje nastolatków przebranych w osiemnastowieczne stroje spotyka się w lesie, żeby odegrać maskaradę. Nie wiedzą, że są śledzeni. Wkrótce cała trójka zostaje zabita. Niedługo potem komisarz Wallander dowiaduje się, że jego kolega, który miał mu pomóc w poprowadzeniu sprawy, też nie żyje. Czy coś łączy te morderstwa? Jedynym śladem jest fotografia nikomu nieznanej młodej kobiety. Wallander, borykający się z poważnymi problemami zdrowotnymi, po raz pierwszy staje przed tak trudnym zadaniem. Co przyniesie śledztwo dotyczące prywatnego życia kolegi? Inspektor zmierzy się z tajemnicą, której być może wcale nie chce poznać

Dodaj komentarz


Kolejna odsłona perypetii komisarza Wallandera. Nie jest to odsłona najlepsza, ale tez i nie najgorsza (mieści się w stanach średnich). Napięcia jest tu stosunkowo niewiele. Można jednak poznać to o czym raczej nie myślimy. Praca organów ścigania wcale nie jest taka „różowa” jak w większości filmów czy powieści. Do wielu rzeczy dochodzi się mozolnie, a ludzie są tylko ludźmi. Też mają swoje problemy. Można poczytać, ale miłośnicy „szybkich” kryminałów nie będą zadowoleni.


Kolejne śledztwo prowadzone przez komisarza Wallandera, musze przyznać, iż powieści o tym bohaterze wypadają rożnie. Jedne są dość nudne, inne przykuwają uwagę na dłużej. Ta wypada mniej więcej gdzieś po środku. Jest jak zwykle dość pesymistycznie i ponuro, szukający rozrywki pod znakiem dobrego humoru raczej niech nie sięgają po powieści Mankella. Autor dość szybko ujawnił najistotniejsze faktu, tak więc gdzieś od połowy powieść traci na napięciu. Dla zagorzałych wielbicieli.


Kolejny kawałek dobrej prozy kryminalnej z komisarzem Wallanderem. I kolejna sprawa do rozwiązania, do której przystępuje bohater pomimo problemów zdrowotnych z jakimi się boryka (co w powieści jest momentami mocno zauważalne). Śledztwo jak śledztwo, jest raczej średnio emocjonujące, ale polski akcent pod koniec książki jest mile zaskakujący. Książką będzie dobrą rozrywką dla wszystkich miłośników nie tylko Wallandera ale też skandynawskiego kryminału.


Do twórczości Mankella zawsze podchodzę z dystansem. Powody są różne. Ta książka bardziej mnie zainteresowała niż inne tego autora. Może dlatego, że to raczej powieść sensacyjno-obyczajowa a nie kryminał (rozwiązanie połowiczne a wskazówek w sumie brak). Fani komisarza Wallandera będą zadowoleni.


Wallander w tym śledztwie naprawdę się napocił, tak jak i jego ekipa. Niekończące się narady, działania w terenie, badanie śladów, nieprzespane noce, gonitwa wciąż za nowymi wątkami w śledztwie. Każdy taki kryminał wywołuje we mnie wrażenie, jaką to trudną i niewdzięczną robotę ma policja kryminalna. I jacy są skuteczni. No, czasami nie udaje się od razu, ale jednak się udaje.
Z Wallanderem wszystko jest możliwe. To taka fajna, spokojna pewność, jeśli chodzi o książki Mankella.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj