Najeźdźcy

Hal wraz z drużyną Czapli poradzili sobie z próbą, pokonali rywali i udowodnili, że zasługują na miano prawdziwych wojowników. Niestety - radość ze zwycięstwa nie trwała długo... Najcenniejsza skandyjska relikwia, od trzystu dwudziestu lat leżąca w świątyni, została skradziona. To Czaple stały tej nocy na warcie i to one ponoszą odpowiedzialność za to, co się stało.

Dodaj komentarz


Kolejny tom przygód młodych ludzi znanych z części pt. „Wyrzutki”. Niestety fabuła jest mocno schematyczna i przewidywalna. Kontynuacja nawet udana, ale nie zmienia to faktu, że cykl powstał (prawdopodobnie) pod wpływem popularności innej serii Flanagana. Czyta się to oczywiście szybko, ale niemal wszystkie elementy wydaja się jakieś znajome, a sytuacje nie wzbudzają pożądanych emocji. Młody czytelnik pewnie będzie zadowolony. Autor jednak mógł się bardziej postarać.

Dark Noise - 28 czerwca 2013 07:52


Prosty język tego cyklu jest zrozumiały niemal dla każdego odbiorcy. Szczególnie zadowolony będzie młody czytelnik. Niestety w drugiej części schematyczność historii jest bardziej widoczna niż w pierwszej. Przewidywalna fabuła może nużyć, mimo wielu przygód jakie przeżywają bohaterowie (którzy notabene są nadal największym atutem tego wikińskiego cyklu przygodowego). Mimo mankamentów nadal uważam, że cykl „Drużyna” jest ciekawą propozycją dla młodego czytelnika.

Doris - 12 maja 2013 20:54


Druga z serii książka o Drużynie. Należy pamiętać, że jest to literatura młodzieżowa wiec doświadczony czytelnik może być nieusatysfakcjonowany tą serią. Tym niemniej czyta się szybko i lekko, i co jest cechą tego typu książek, nie wymaga ona od czytelnika większej pracy umysłowej (takie książki też są potrzebne). Fabuła ukazuje czytelnikowi Drużynę Czapli poznaną w poprzednim tomie. Jest to udana kontynuacja i trzyma poziom poprzedniej. Jeśli komuś nie podobała się wcześniejsza książka nie będzie zadowolony z następnych

Pharea - 12 maja 2013 18:44


Jak dla mnie, ta seria, to odcinanie kolejnych kuponów. Przewidywalna fabuła, prosta do bólu akcja i bohaterowie. Nawet jak na powieśc kierowana do młodszych czytelników jest w mojej opinii zbyt ubogo. Jedyny atut to fakt, iż styl i język wykorzystywany przez autora są bardzo lekkie, przez co książkę czyta się niezwykle szybko. Na szczęście do końca pozostał tylko jeszcze jeden tom.

YoAnna - 8 maja 2013 17:25


Niestety im dalej zagłębiamy się w historię, tym coraz bardziej widoczna jest schematyczność, na jakiej opiera się autor. Fabuła kuleje. Największym plusem nadal są bohaterowie

Cezary Kolczuga - 10 kwietnia 2013 07:15


"Drużyna" podobała mi się znacznie bardziej, niż "Zwiadowcy". Mam wrażenie, że czytałam ciągle to samo.

Aleksandra Skibińska - 10 kwietnia 2013 07:02


Falanagan był dobry przez 5 pierwszych tomów Zwiadowców. Potem było już tylko powtarzanie znanych schematów. Najeźdźcy to tylko słaby dodatek, który raczej nie wypali.

Ailuj - 23 marca 2013 12:54


Powieść wprowadza czytelnika w dalsze losy Hala i jego Drużyny. Chłopcy próbują odzyskać honor po utracie najcenniejszej relikwii Skandian. Akcja dzieje się głównie na morzu, dlatego czasem jest trochę monotonna i jednostajna, ale bywają momenty, kiedy rwie z kopyta i czytelnik z zapartym tchem przewraca kartki, aby poznać dalsze dzieje sympatycznego młodzieńca. Polecam raczej po przeczytaniu pierwszej części, gdyż fabuła jest ścisłą kontynuacją "Drużyny".

Beata Wieczorek - 23 marca 2013 12:11


„Najeźdźcy” tak samo jak jej poprzedniczka, kierowana jest raczej do młodzieży, i to tej młodszej, więc książka jest prosta w odbiorze, Flanagan pisze lekko i to, co wyszło spod jego pióra czyta się niezwykle szybko i przyjemnie. Autor nie miał na celu stworzenia powieści superambitnej a raczej takiej, która zapewni rozrywkę nie tylko grupie docelowej serii, ale może i tym nieco starszym. Jeśli komuś podobała się poprzednia część, koniecznie musi sięgnąć i po tę.

Amirez - 20 marca 2013 16:48

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj