Mroczne kłamstwa - Gena Showalter

Mroczne kłamstwa

0,0

Władcy Podziemi żyją wśród nas! Władcy Podziemi – Sabin, Aeron i Gideon to nieśmiertelni wojownicy, którzy przed wiekami popadli w niełaskę, zabijając Pandorę, strażniczkę puszki wszelkiego zła. Dziś żyją we współczesnym świecie, skazani na wieczne cierpienie. Sabina prześladuje demon Zwątpienia, Aerona demon Gniewu, a Gideona demon Kłamstwa. Ich szansą na wybawienie jest miłość… Gideon przyglądał się śpiącej na łóżku kobiecie. Moja żona, pomyślał. Być może… Długie rzęsy rzucały cień na policzki. Nos był doskonały w kształcie, ani za duży, ani zbyt mały, podbródek kojarzył się z uporem, usta wydatne i czerwone. I ciało… Och, bogowie! Krągłe piersi, szczupła talia, zniewalające usta, smukłe nogi… wszystko to miało wabić, zniewalać, usidlać. Była bez wątpienia najbardziej niesamowitą ze znanych mu kobiet. Jak Śpiąca Królewna. Tyle że gdyby akurat tę królewnę spróbował obudzić pocałunkiem, od razu by mu poderżnęła gardło...

Dodaj komentarz


Pan na okładce miał, jak sądzę, zachęcać do przeczytania, ale mnie osobiście zniechęca. Czuć gatunkiem paranormal romance na kilometr, co dobrze o tej książce nie świadczy. Jest nieoryginalna, płytka, miejscami nieco głupawa. Jeśli ktoś chce i jest zainteresowany zaczytywaniem się w opisach wyidealizowanych i nadmiernie podkreślonych stosunków, to jest to książka dla niego. Ja nie planuje zbliżać się już więcej do tej szmiry.


Podoba mi się określenie romans paranormalny :) Coś w tym jest. Jest to już szósta część serii "Lords of the Underworld" i myślę, ze jest to literatura skierowana do leciwych pań, które w życiu niewiele przeszły, a na sama myśl o elementach erotycznych rumieniec zakwita na ich bladym licu. To chyba druga powieść w całej serii gdzie czytelnik odczuwa jakieś emocje związane z fabułą. Śmieszna książka, ale ma odbiorców więc musi się komuś podobać. Tylko dla wielbicieli Harklequinów


Czasami zastanawiam się dlaczego tylu autorów bierze się za romans paranormalny. Chęć zdobycia popularności? Przy takim natłoku pozycji w tym gatunku (chociaż mniejszym niż w przypadku czystego romansu) trudno wymyślić coś oryginalnego. Gdyby jeszcze styl był na tyle dobry aby można było taką historię jakoś przeczytać. Tutaj nie dość, że narracja męczy, to opowieść jest zbyt mocno przesiąknięta erotyką. Znajda się jednak odbiorcy, którym się spodoba.


Ciągnięcie takiej miernej serii jest naprawdę wyczynem. Bo i cóż tu wymyślać, by zapełnić kolejne tomy? Niestety autorka pokusiła się o ten wyczyn, racząc świat następnym tomem swej serii. Jest źle, bardzo źle. Fabuła niziutkich lotów, bohaterowie płytcy i bez wyrazu. Szkoda, ze cos takiego jest w ogóle kontynuowane i wydawane. Nie polecam nikomu, nie czytajcie, szkoda Waszych pieniędzy, oczu i czasu.


Biedni czytelnicy. Ta książka to cyjanek dla mózgu.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj