Kąpiele leśne. Jak czerpać zdrowie z natury - M. Amos Clifford

Kąpiele leśne. Jak czerpać zdrowie z natury

0,0

Delikatny mech, kojący śpiew ptaków, aromatyczny zapach żywicy i hipnotyzujący szum drzew… Jeśli zdarza ci się czuć, że w natłoku codziennych spraw życie pędzi jak szalone – wyjdź do lasu, by skutecznie zresetować umysł i nie zwariować.

Oto wyjątkowy przewodnik po leśnych kąpielach oparty na uzdrawiającej japońskiej filozofii shinrin-yoku, która polega na nawiązaniu bliskiej więzi naturą. M. Amos Clifford w swojej książce dzieli się praktycznymi wskazówkami, jak korzystać z dostępnych dobrodziejstw lasu i zmienić swoje życie dzięki jego zadziwiającej sile.

Dzięki niej:

– dowiesz się, jak zacząć własną praktykę kąpieli leśnych,

– wybierzesz odpowiednie miejsca, które skutecznie uzdrowią twoje ciało i umysł,

– doświadczysz licznych korzyści, takich jak odprężenie i poprawa kondycji fizycznej,

– obudzisz w sobie wewnętrzną radość i chęć do życia.

Zaprzyjaźnij się z drzewami i przekonaj się o niezwykłej mocy natury na własnej skórze!

Dodaj komentarz


Brak komentarzy

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj

Wyrazy wdzięczności
Dla wszystkich moich nauczycieli, mentorów i przewodników.
Dla lasów, krajobrazów i wód, które mnie obejmowały i które dały życie mnie, innym ludziom i moim niezliczonym przodkom.
Rosnącej globalnej społeczności badaczy i przewodników specjalizujących się w kąpielach leśnych – obyśmy zdobywali coraz większą wiedzę.

Dedykacja
Moim dzieciom: Erin, Markowi i Jamie.
Wszystkim, którzy jeszcze się nie narodzili.
Dbajcie należycie o lasy.
Niech odzwierciedlają waszą obfitość i wasze piękno.

Podziękowania
Pameli za nieustające wsparcie.
Sarze za ciężką pracę na rzecz ANFT podczas mojej nieobecności, gdy podróżowałem lub byłem zajęty pisaniem.
Michele za cierpliwość i miłość.

WPROWADZENIE

Nosisz w sobie las, który odzwierciedla wielkie lasy tego świata. Ta książka stanowi zaproszenie do połączenia lasów w naszych wnętrzach z tymi, które nas otaczają.

Kąpiele leśne to praktyka, z której może korzystać każdy dbający o zdrowie człowiek. Jest to także potężna ścieżka aktywizmu dla tych, którzy czują powołanie do uzdrawiania relacji między ludźmi a światem przyrody. Nie jesteśmy oddzieleni od natury i nie unikniemy konsekwencji wyrządzanych jej szkód. Nasz proces uzdrowienia musi objąć uzdrawianie lasów – w przeciwnym wypadku nie będzie możliwy. Lekarstwem okazuje się nawiązanie więzi, a kąpiele leśne są jednym z najskuteczniejszych narzędzi w tym niezwykle istotnym procesie.

Bardzo łatwo rozpocząć tę satysfakcjonującą praktykę, a gdy wprowadzimy ją do swojego codziennego życia, odsłoni przed nami kolejne odkrycia i radości. Ta książka jest przewodnikiem, który podpowie ci, w jaki sposób tego dokonać.

Zaprezentuję tutaj niektóre podstawowe zasady terapii leśnej i poruszę pewne kwestie filozoficzne. Przedstawione w książce techniki opierają się na partnerskiej współpracy z lasem. „Las cię wspiera” to jedno z podstawowych przekonań osób, które korzystają z tego podejścia. Chociaż kąpiele leśne wymagają podjęcia pewnego wysiłku, to jednak paradoksalnie największe korzyści czerpiemy z nich wtedy, gdy odprężamy się w objęciach lasu, który ma nam mnóstwo do zaoferowania. Niektóre z jego darów omawiam w niniejszej książce, a inne odkryjesz sam.

Drzewa i lasy zapraszają cię do partnerskiej współpracy w ramach tej praktyki. Rozpoznają twój wewnętrzny las i przywołują go. Poświęć teraz chwilę na to, aby przypomnieć sobie drzewo, które odegrało istotną rolę w początkowym okresie twojego życia. Być może w drodze do szkoły mijałeś miłorząb, który jesienią przez tydzień rozświetlał się złotymi liśćmi. A może w pobliskim lesie znalazłeś olbrzymi klon i miałeś przy tym poczucie, że nikt inny nie wie o jego istnieniu. Czy chodziłeś tam za każdym razem, kiedy bardzo potrzebowałeś samotności? Nie szkodzi, jeśli nie potrafisz sobie przypomnieć gatunku drzewa lub nawet nigdy go nie znałeś. Najważniejsze jest połączenie z nim, czyli wewnętrzne poczucie, że nawiązałeś z nim więź.

Jak wyglądała twoja relacja z tamtym drzewem? Jakie szczegóły przypominasz sobie na jego temat? Ile miałeś lat, kiedy po raz pierwszy je zobaczyłeś? W jakich okolicznościach? Jak nawiązałeś z nim kontakt? Wspiąłeś się na nie, schroniłeś pod jego gałęziami, zbudowałeś na nim domek czy zbierałeś jego owoce?

Jak je zapamiętałeś? Spróbuj sobie przypomnieć jego rozmiar, korę, liście lub igły oraz to, jak się zmieniało wraz z porami roku. Być może dopiero teraz, gdy je wspominasz, zaczynasz sobie uświadamiać, jak wiele dla ciebie znaczyło. Przypominając sobie szczegóły twojego pierwszego spotkania z tym drzewem, pozwól wspomnieniom przyjąć dowolną magiczną formę, jaką podsunie ci wyobraźnia.

Moje najwcześniejsze wspomnienie wiąże się właśnie z drzewami. Pamiętam, że leżałem wtedy w swoim łóżeczku, w sypialni na drugim piętrze. Przez otwarte okno widziałem, jak niebo rozjaśnia się o świcie, i usłyszałem drzewa witające poranek piosenką. Wysokim, drżącym głosem pomarańcze rozpoczęły swój poranny koncert: „Pomarańcze! Pomarańcze! Jesteśmy pomarańczami!”. Ich pieśń przepełniona była wielką radością. Wtedy odpowiedziały im drzewka cytrynowe: „Cytryny! Cytryny! Jesteśmy cytrynami!”, a ich hymn był równie radosny. I tak śpiewały wspólnie, na styku dnia i nocy. Te piosenki to najwcześniejsze melodie pejzażu dźwiękowego mojego wewnętrznego lasu. Nie mam pojęcia, skąd wiedziałem, że niektóre drzewa nazywane są pomarańczami, a inne cytrynami. Moje serce zostało poruszone tą tajemnicą, która wskazuje na istnienie takich wymiarów relacji między ludźmi a drzewami, które wykraczają poza naszą wyobraźnię kulturową.

Śpiewające cytrusy z moich wspomnień są przykładem na to, że drzewa wpływają na nasze życie w sposób często tak niezwykle delikatny i nieuchwytny, iż możemy nawet nie uświadamiać sobie więzi z nimi. Dopiero późniejsza refleksja pozwala nam dostrzec ich hojne dary. Tak właśnie przejawia się powolna, cierpliwa natura drzew. Zawsze, gdy wyciszamy się w lesie, parku lub nawet we własnym ogrodzie, towarzyszą nam przy tym wewnętrzne drzewa, z którymi zaprzyjaźniliśmy się dawno temu. Istotą kąpieli leśnych jest właśnie to głębokie poruszenie prostym pięknem chwili obecnej, które wyrasta na gruncie naszych wspomnień.

Takich kąpieli możemy co prawda zażywać jedynie okazjonalnie, ale warto potraktować je jako regularną praktykę, aby móc czerpać z nich pełne korzyści. Nie każdy może sobie urządzać cotygodniowe wyprawy do lasu, ale większość z nas jest w stanie w jakiś sposób wykorzystać elementy tej praktyki w swoim życiu, a to dzięki prostym metodom odnawiania i pogłębiania swojej więzi ze światem przyrody.

Obecnie wielu ludzi na całym świecie zażywa kąpieli leśnych, aby połączyć się z naturą i odpocząć od codziennych stresów. Otrzymują dzięki temu wiele pozytywnych rezultatów i błogosławieństw. Moim zdaniem pragnienie przebywania w lesie i szukania pocieszenia oraz uzdrowienia wśród drzew jest głęboko zakodowane w ludzkiej psychice. Nosimy to pragnienie w swoim DNA. Nasz gatunek ewoluował wśród drzew i na sawannach, gdzie lasy spotykają się z łąkami. Ciało ludzkie już dawno temu nauczyło się czerpać korzyści z wdychania wydechów drzew, tej bogatej mieszanki świeżego tlenu i innych aerozoli, które służą nie tylko naszemu sercu, układowi odpornościowemu i całemu organizmowi, ale także dobremu samopoczuciu i sprawności umysłowej.

Nasza relacja z drzewami zawsze była obustronna – one oddychają dwutlenkiem węgla, który my wydychamy. Nasi przodkowie nauczyli się pielęgnować drzewa, przycinać je i okresowo wypalać podszyt, aby nie narażać lasu na niebezpieczeństwo. Kiedy społeczeństwa zapominają, że trzeba dbać o drzewa, zaczynają wycinać lasy, a wtedy nieuchronnie pojawiają się pustynie, wysychają źródła i zmieniają się wzorce pogodowe. Z takim zjawiskiem mamy do czynienia obecnie. Doszło do tego, że większość ludzi nie zdaje sobie sprawy ze swojej więzi z drzewami i postrzega je jedynie jako surowiec do wykorzystania dla czysto ludzkich celów.

To jeden z powodów, dla których kąpiele leśne są tak niesamowicie ważne w naszych czasach. Drzewa bardzo nas teraz potrzebują. Przywołują nas z powrotem do swoich zagajników i gęstwin, oferując nam uzdrowienie. A my przychodzimy do nich właśnie dlatego, że nasze DNA pamięta ich siłę, piękno i wspaniałomyślność. Głęboka intuicja podpowiada nam, że przypomnienie sobie ich pieśni jest naszym przyrodzonym prawem.

Zażywałem kąpieli leśnych w wielu wspaniałych lasach tego świata. Przechadzałem się wśród starych dębów w Serbii, rosnących na obszarze o podobnej wielkości jak niektóre nadmorskie lasy sekwojowe w Kalifornii. Rozmawiałem z najstarszymi sosnami długowiecznymi w wysokich, zimnych górach na granicy Nevady z Kalifornią. Wylegiwałem się na przyjaznej ziemi w nowozelandzkich lasach, podziwiając wspaniałe agatisy. W Japonii znalazłem się w objęciach korzeni cyprysika japońskiego o imieniu Przedwieczny, który zrzucił krople deszczu ze swojej gałęzi na moją zwróconą w górę twarz. W lasach dębowych i na zalesionych terenach Gór Nadbrzeżnych w Kalifornii czuję się jak w domu, ponieważ spędziłem tu dzieciństwo i tu obecnie mieszkam. To właśnie na tych terenach, w towarzystwie tutejszych drzew, doświadczyłem cichej przemiany serca i umysłu. Na początku były to tylko szepty, ale z biegiem czasu słyszałem je coraz wyraźniej. Po raz kolejny lasy uczą mnie, że śpiew drzew harmonijnie komponuje się z pieśnią mojego życia.

Ta książka zachęca do zaufania wewnętrznemu lasowi, który poprowadzi cię do wspaniałych leśnych praktyk. Niezależnie od tego, czy mieszkasz na wsi, na przedmieściach, czy też w mieście, znajdziesz tu podstawowe informacje oraz konkretne techniki, jakie możesz wykorzystać do samodzielnego eksplorowania kąpieli leśnych. Nie będę ci składać żadnych obietnic, ale z całą pewnością możesz doświadczyć czegoś głębokiego, a nawet transformującego.

Nazewnictwo

Zawarte w tej książce informacje opierają się na zasadach, które opracowałem wspólnie z moimi kolegami z Association of Nature and Forest Therapy Guides and Programs (Stowarzyszenie Przewodników i Programów Przyrodniczych i Terapii Leśnej, w skrócie: ANFT). Wykonywaną przez nas pracę nazywamy terapią leśną. Inspirujemy się praktykami japońskimi, ale nie usiłujemy ich replikować, gdyż zostały dostosowane do unikalnych aspektów tamtejszej kultury. Japońska nazwa tej praktyki to shinrin-yoku, co oznacza dosłownie „kąpiele leśne” – stąd tytuł mojej książki i określenie używane w tekście. Sam stosuję te trzy terminy zamiennie: shinrin-yoku, kąpiele leśne i terapia leśna. Istnieje między nimi tylko jedna subtelna różnica. Nazwa „terapia leśna” implikuje, że praktyka służy określonemu celowi, jakim jest pewnego rodzaju uzdrowienie, a więc najlepiej wykonywać ją z wykwalifikowanym przewodnikiem. W Japonii tacy przewodnicy nazywają czasem swoją pracę terapią shinrin. Metody, które stosują, koncentrują się na poprawie samopoczucia i zapobieganiu chorobom. Określenie „kąpiele leśne” sugeruje bardziej swobodne przebywanie wśród drzew, pozbawione konkretnych oczekiwań i nastawione na czystą przyjemność.

Tytuł oryginału:
Your Guide to Forest Bathing

Redaktor prowadząca: Ewelina Sokalska
Redakcja: Marta Pustuła
Korekta: Monika Pruska
Projekt okładki: designpartners.pl
Zdjęcie na okładce: © geraria (Depositphotos.com)

Copyright © 2018 by M. Amos Clifford
All rights reserved. No part of this publication may be reproduced or transmitted in any form or by any means, electronic or mechanical, including photocopying, recording, or by any information storage and retrieval system, without permission in writing from Red Wheel/Weiser, llc. Reviewers may quote brief passages.

Copyright © 2018 for the Polish edition by Wydawnictwo Kobiece Łukasz Kierus
Copyright © for the Polish translation by Karolina Bochenek, 2018

Wszelkie prawa do polskiego przekładu i publikacji zastrzeżone. Powielanie i rozpowszechnianie z wykorzystaniem jakiejkolwiek techniki całości bądź fragmentów niniejszego dzieła bez uprzedniego uzyskania pisemnej zgody posiadacza tych praw jest zabronione.

Wydanie elektroniczne

Białystok 2018

ISBN 978-83-66134-33-1

znak

Bądź na bieżąco i śledź nasze wydawnictwo na Facebooku:

www.facebook.com/kobiece

wydaw

Wydawnictwo Kobiece

E-mail: redakcja@wydawnictwokobiece.pl

Pełna oferta wydawnictwa jest dostępna na stronie

www.wydawnictwokobiece.pl

Na zlecenie Woblink

woblink

woblink.com

plik przygotował Karol Ossowski

Karta tytułowa

2

UZDRAWIAJĄCA MOC KĄPIELI LEŚNYCH

Dostępne w wersji pełnej

1

KĄPIELE LEŚNE – DEFINICJA I ROZUMIENIE

Zestawione ze sobą słowa „kąpiel” i „las” przywołują wyobrażenia związane z zanurzaniem się w rzece lub jeziorze otoczonym drzewami. A jednak nie o to chodzi w opisywanej tutaj praktyce, chociaż nie wyklucza ona pływania w naturalnym zbiorniku wodnym.

Powietrze, przez które przechodzimy, pod wieloma względami przypomina wodę. Ma swoje prądy i fale, co widać na przykładzie niezliczonych kształtów chmur przepływających po oceanie nieba. W powietrzu istnieją żywe ekosystemy, począwszy od błyszczących nici pajęczych, a skończywszy na owadach i ptakach. Przenosi ono nie tylko pyłki i nasiona, ale także zarodniki grzybów i składniki gleby. Dźwięk podróżuje przez powietrze i rozprzestrzenia się w nim w formie wielowarstwowych wzorców informacji. Atmosfera ziemska, czyli otaczające nas powietrze, przypomina ocean, w którym kąpiemy się od zawsze.

Zażywanie kąpieli leśnych polega na zanurzaniu zmysłów w substancji o szczególnych właściwościach – oceanicznej atmosferze obszarów leśnych. Poruszając się w powolnym tempie, możesz całkowicie skupić się na odbieraniu niezliczonych bodźców zmysłowych z otoczenia. Odczujesz więc powiew wiatru na skórze, usłyszysz bulgotanie potoku i śpiew ptaków, zobaczysz poruszające się na wietrze drzewa. Koncentracja na doznaniach zmysłowych pomoże ci wyciszyć głośną kakofonię myśli. Twoje zmysły wprowadzają cię w chwilę obecną, w której możesz otworzyć się na to, co las ma ci do zaoferowania, przyjąć to i pozwolić temu w tobie pozostać. Kiedy wpuszczasz las do swojego wnętrza, wspiera on naturalną zdolność twojego ciała do samouzdrawiania i utrzymywania zdrowia.

Kąpiele leśne to nie to samo co piesze wycieczki. Jedynym miejscem, do którego zmierzasz, jest „tu i teraz”. Poruszasz się w wolnym tempie. Skupiasz się na połączeniu i nawiązywaniu relacji. Czasami, kiedy mówię komuś o kąpielach leśnych, słyszę: „Ależ robię to przez całe życie”. Czy aby na pewno? Większość z nas nie opanowała sztuki wyciszania się w naturze, choć istnieją wyjątki. Wędkarz muchowy, na przykład, po wielu latach praktyki potrafi w pełni dostroić się do odgłosów wody, iskrzących się na tafli wody promieni słońca, a także codziennego i comiesięcznego przemieszczania się owadów i ryb, które się nimi żywią. Stanie w bezruchu na brzegu rzeki, wyczuwanie prądów powietrza i ruchów ryb oraz zarzucanie wędki to powolna uczta zmysłów, w której czasem zapomina się o samym łowieniu, przez co w pewnym sensie przypomina ona kąpiele leśne.

Jako dziecko miałem szczęście mieszkać w pobliżu wielu zalesionych obszarów i długich szlaków górskich. Dorastałem w czasach, w których dzieci cieszyły się znacznie większą wolnością niż obecnie. W lecie, bez nadzoru dorosłych, razem z przyjaciółmi pokonywałem wiele kilometrów. Nie uważaliśmy się za wędrowców, ale czasami rzeczywiście nimi byliśmy. Już jako młody mężczyzna zostałem przewodnikiem po dzikich terenach. Przemierzyłem ogromne odległości w lesie i głębokiej dziczy, śpiąc pod gwiazdami przez sto lub więcej dni w roku. Jednak z wyjątkiem przypadkowych chwil łaski, w których odpuszczałem sobie wszelkie myśli o zmierzaniu do celu, nie otwierałam się w pełni na moc miejsc mojego pobytu. Nie opanowałem jeszcze wtedy sztuki milczenia i spokoju, więc przez większość czasu nie odczuwałem hojności lasu. Dopiero po kilkudziesięcioletniej praktyce medytacyjnej i nowych doświadczeniach w naturze, takich jak poszukiwanie wizji1, nauczyłem się zwalniać tempo i być na tyle uważnym, aby umożliwić sobie rozpoczęcie procesu wewnętrznego, który był dla mnie w zasadzie przypominaniem. Zacząłem sobie bowiem przypominać, że nie jestem oddzielony od przyrody, a jako człowiek nie należę jedynie do ludzkiej społeczności, ale również do świata przyrody. Nie tylko podziwiam moc i piękno natury, ale sam nią jestem.

Tak oto zacząłem praktykować kąpiele leśne. Od 2011 roku zgłębiam terapię leśną, a w 2012 roku założyłem Association of Nature and Forest Therapy Guides and Programs. Moim celem jest udostępnienie tej praktyki innym ludziom i rozpowszechnienie jej na całym świecie. Mam nadzieję, że i ty doświadczysz podobnych błogosławieństw, jakich ja dzięki niej zaznałem. Kąpać się w lesie to zanurzać się w łasce, która przenika świat, czuć jego wszechobecne moc i piękno, które nieustannie do nas szepczą. Naszym ludzkim dziedzictwem jako członków ziemskiej społeczności jest nie tylko słuchanie tych szeptów, ale także dołączenie do nich naszych własnych głosów. Jeśli się tego nauczymy, być może uda nam się odwrócić część szkód wyrządzonych przez nasz gatunek i odkryć, jak możemy się zaopiekować bogactwem tego rozległego i dzikiego świata.

Shinrin-yoku – nowa nazwa starożytnej praktyki

Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej

1 Poszukiwanie wizji (ang. vision quest) – praktyka wywodząca się z tradycji indiańskiej, polegająca na samotnej medytacji w naturze w celu uzyskania wizji własnego życia ukazującej główny cel naszego istnienia (przyp. tłum.).

3

ELEMENTY PRAKTYKI

Dostępne w wersji pełnej

4

KĄPIELE LEŚNE KROK PO KROKU

Dostępne w wersji pełnej

5

LEŚNE ZAPROSZENIA

Dostępne w wersji pełnej

6

PRZEKRACZANIE WŁASNYCH OGRANICZEŃ

Dostępne w wersji pełnej

7

KWESTIE PRAKTYCZNE

Dostępne w wersji pełnej

8

KĄPIELE LEŚNE W JAPONII

Dostępne w wersji pełnej

ZAKOŃCZENIE: PRZEBUDZENIE NATURY

Dostępne w wersji pełnej

ŹRÓDŁA

Dostępne w wersji pełnej