Gry o władzę. Potężny arsenał metod osiągania celów. One działają. - Henrik Fexeus

Gry o władzę. Potężny arsenał metod osiągania celów. One działają.

0,0

Gry o władzę, stworzone przez Henrika Fexeusa, prezentują mechanizm działania mało znanych technik, przedstawiając je w formie zwięzłych i praktycznych wskazówek, które możesz wykorzystać w każdej sytuacji: w pracy, wśród przyjaciół czy przy stole w gronie najbliższych Ci osób. Dzięki tej książce nauczysz się, w jaki sposób sprawiać, by niezależnie od okoliczności ludzie myśleli tak, jak Ty. To wiedza, której możesz użyć, negocjując podwyżkę, wygłaszając prelekcję lub udając się na pierwszą randkę.

Prawdziwa władza nie jest czymś, co można zdobyć; to coś, czym ludzie muszą Cię obdarzyć z własnej woli. W książce Fexeus pokazuje, jak uzyskać coś, co sam określa mianem „dobrej władzy”: można po nią sięgnąć, stosując praktyczne i proste techniki, dzięki którym przejmiesz kontrolę nad swoim życiem, a zarazem wywołasz zadowolenie i aplauz otaczających Cię osób. To właśnie na podstawie kwestii zaprezentowanych w tym tekście oceniał podczas kampanii wyborczej w 2014 roku autorytet szwedzkich polityków i ich metody sprawowania władzy.

Henrik Fexeus sięga po przykłady z życia codziennego i niezbite dowody ujawniające zaskakującą prawdę dotyczącą mechanizmów, które pozwalają wpływać na otaczające Cię osoby. Dzięki tej książce zrozumiesz, ile władzy naprawdę posiadasz i jak należy jej używać.

 

Dodaj komentarz


Brak komentarzy

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj
tyt.png

Tytuł oryginału: Maktspelet

Przekład: Krzysztof Krzyżanowski

Projekt polskiej wersji okładki: Małgorzata Morawska

Cover image: © Nils Olsson, Katslosa Design

Redakcja: Dawid Skrabek

Korekta: Monika Baranowska

Copyright © Henrik Fexeus 2013 by Agreement with Grand Agency,

Sweden and ANAW, Poland.

Copyright © for the polish edition by Wydawnictwo Studio EMKA

Warszawa 2015

Wszelkie prawa, włącznie z prawem

do reprodukcji tekstów w całości lub w części,

w jakiejkolwiek formie – zastrzeżone.

Wszelkich informacji udziela:

Wydawnictwo Studio EMKA

www.studioemka.com.pl

ISBN 978-83-65068-51-4

Skład i łamanie: Anter – Poligrafia

Skład wersji elektronicznej: Tomasz Szymański

Virtualo Sp. z o.o.

Virtualo Sp. z o.o.

Dedykuję tę książkę mojemu synowi Milo – choć ma on dopiero dwa lata, jego wiedza w kwestii łączenia nieodpartego uroku z bezkompromisowym wykorzystywaniem posiadanej z tego tytułu władzy przewyższa już to, czego większość ludzi zdoła się na ten temat nauczyć przez całe życie. Metody opisywane w tej książce stworzono z myślą o całej reszcie ludzkości, a więc wszystkich tych, którzy nie potrafią równocześnie śmiać się do rozpuku i puszczać baniek mydlanych.

Ta pozycja przeznaczona jest także dla osób, które nigdy nie pozbyły się wrażenia, że władza faktycznie może być czymś bardzo przydatnym (a nawet odrobinę seksownym), ale również czymś brudnym, nieprzyjemnym i nie może się z nią wiązać nic dobrego.

Książka ta skierowana jest również do wszystkich graczy, którzy spędzają sporą część swojego życia, próbując przejąć nad czymś kontrolę. Nieważne, jaką postać przybrał akurat obiekt owych starań – może to być statek kosmiczny, drużyna piłkarska lub ptak umieszczony właśnie w wyrzutni przypominającej procę. Niech ta książka będzie padem lub dżojstikiem pozwalającym sterować codziennym życiem.

Czas przystąpić do gry!

Wrzuć monetę

15.png

Rozpocznij nową grę

lewy.png

………………………………………………………………………

Władza – zdolność wpływania na postępowanie innych ludzi

Gra – rozmyślne przemieszczanie różnych obiektów mające doprowadzić do osiągnięcia określonego wyniku.

Gry o władzę – zdolność rozmyślnego wpływania na postępowanie innych ludzi w celu osiągnięcia pożądanego wyniku.

………………………………………………………………………

………………………………………………………………………

Gry o władzę

Liczba graczy – 1 (oraz wszyscy otaczający cię ludzie).

Poziom trudności – od łatwego po zaawansowany.

Czas trwania rozgrywki – od 5 minut po całe życie.

………………………………………………………………………

prawy.png

zasady.png

To nie jest gra…

Nihilumbra

Pssst…

Przepraszam, że szepczę. Proszę, wejdź. Bardzo się cieszę, że cię widzę. Tak naprawdę miałem nadzieję, że to właśnie ty się u mnie zjawisz. Czy ktoś widział, jak tu zmierzasz? Zanim przejdziemy dalej, lepiej obejrzyj się za siebie – ostrożności nigdy za wiele.

Jesteśmy sami?

A zatem…

Witaj!

Skoro czytasz te słowa, udało ci się w jakiś sposób zdobyć kopię tej książki. Jeśli tak jest w istocie, chciałbym ci pogratulować. W chwili, w której piszę te słowa, nie mam pewności, co się wydarzy, gdy ten tekst zostanie już opublikowany. Ktoś może wykupić cały nakład, a potem spalić wszystkie istniejące egzemplarze. Niewykluczone, że moje słowa wzbudzą tak duże kontrowersje, że sklepy nie zdecydują się na wprowadzenie tej publikacji do sprzedaży. Jeżeli coś takiego faktycznie się wydarzyło, wiedz, że doszło do tego z bardzo konkretnego powodu. Problem polega na tym, że bardzo niewiele osób uzna tę książkę za odpowiednią dla ciebie lekturę.

Twój szef z pewnością nie chciałby, byś kiedykolwiek posiadł wiedzę, którą przedstawiam na kolejnych stronach. Jeśli to ty piastujesz kierownicze stanowisko, twoi pracownicy też woleliby, żeby ta książka nigdy nie wpadła w twoje ręce. Tak naprawdę każdemu, kto może skorzystać na posiadaniu nad tobą przewagi, będzie zależało na tym, by nie udało ci się zapoznać z tym tekstem. Spróbuj spojrzeć na to z perspektywy osób pracujących w innym dziale firmy, rywalizującym z twoim departamentem o te same środki finansowe. Jeśli to nie wystarczy, postaw się w roli nastolatki, której wpadł w oko największy przystojniak w klasie, a potem pomyśl, jak będzie wyglądała cała ta sytuacja z punktu widzenia innej dziewczyny, której podoba się ten sam chłopak.

Do grona osób, które chciałyby utrzymać cię z daleka od tej książki, z całą pewnością należą też lokalni politycy, lobbyści i wszyscy ci, którzy zarabiają na życie nakłanianiem do tego, by się z nimi zgadzać. Nie próbuję wcale oczerniać żadnej ze wspomnianych tu profesji – ci ludzie bardzo ambitnie podchodzą do prób przeciągnięcia cię na swoją stronę. Dyrektor twojej firmy uczęszczał najprawdopodobniej na zajęcia z oratorstwa i wkuwał skomplikowane teorie na temat patosu i logosu, z kolei rozmaite firmy marketingowe wydały przypuszczalnie mnóstwo pieniędzy na ekspertyzy dotyczące zachowań konsumenckich. Wszystkie te kroki podjęte zostały w jednym celu – by innym łatwiej było cię do czegoś przekonać.

Wyobraź sobie, że nagle wśród tego wszystkiego pojawia się coś w rodzaju tej książki i burzy te misterne plany.

Tak się składa, że publikacja ta zmieni istniejący dotychczas układ sił i przechyli szalę na twoją korzyść. Niezależnie od tego, czy jesteś sprzedawcą, prawnikiem, kelnerem, nauczycielem, pracownikiem służby zdrowia, kierownikiem zajmującym się polityką firmy, studentem, zaklinaczem psów czy też specjalizujesz się w czymś jeszcze innym – moim celem jest pomóc ci w opanowaniu sztuki osiągania tego, czego pragniesz. Czas przestać postępować tak, jak chcą tego inni. Niech nadal uczęszczają oni na swoje zajęcia i przeprowadzają ekspertyzy – tego rodzaju działania mogą być interesujące i zabawne, ale nie są wcale niezbędne. Możesz oczywiście iść w ich ślady, ale zdecydowanie łatwiej będzie przestać podążać za innymi i stać się przywódcą.

W każdej grze można znaleźć zakamuflowane drogi na skróty – ta reguła dotyczy również gier o władzę. Starsze gry komputerowe z reguły zawierały ukryte rozwiązania pozwalające sięgnąć po wygraną – były to tajne triki „zaszyte” w aplikacjach przez programistów. Opisywane w tej książce techniki działają w ten sam sposób – to zasadniczo mapa dróg, które prowadzą prosto do celu. Są nierozerwalnie związane z konstrukcją ludzkiej psychiki, ale o ich istnieniu wiedzą tylko nieliczni. Na pierwszy rzut oka te skróty wyglądają zupełnie niewinnie, gdy jednak uważniej im się przyjrzysz, dostrzeżesz drzemiącą w nich moc. Nigdy nie byłem zwolennikiem komplikowania rzeczy bardziej, niż to konieczne – tak naprawdę w ogóle nie lubię niczego utrudniać. Jeśli chodzi o gry o władzę, istnieje potężny arsenał łatwych do zastosowania technik, które znajdują się w zasięgu ręki każdego, kto się nimi zainteresuje. Opisywane tu metody działają właśnie tak samo, jak drogi na skróty w starych grach komputerowych – pozwalają uzyskać optymalne wyniki minimalnym nakładem sił.

W przeciwieństwie do wielu innych technik z dziedziny wywierania wpływu czy też perswazji, sztuczki psychologiczne, o których tu piszę, są całkowicie niewykrywalne. Metody, które poznasz dzięki lekturze tej książki, pozostają niezauważone dla innych ludzi, ale oddziałują na ich podświadomość. Pozwól, że wytłumaczę, o co mi chodzi. Twoja świadomość to ta część umysłu, która koncentruje się właśnie na czytanych przez ciebie słowach. Skupia się ona przede wszystkim na racjonalnym myśleniu, analizowaniu oraz przyswajaniu wiedzy. Domeną podświadomości są z kolei emocje i wspomnienia. Najpopularniejsze techniki mające prowadzić do uzyskania władzy koncentrują się głównie na świadomości, i to właśnie z tego powodu w większości przypadków okazują się one nieskuteczne. Proponuję ci obranie innej drogi – nauczę cię omijać analityczne nastawienie świadomości i pokażę ci, jak pokonywać opór tej części umysłu. Dzięki tej książce dowiesz się, jak korzystać z niewidocznego dżojstika, by zyskać nad innymi ludźmi władzę – i to w tych dziedzinach, które są naprawdę ważne, a więc w sferach emocji i zachowań.

Nie zdziwię się, jeśli poczujesz pewien dyskomfort, czytając o tym, jak brać udział w grach o władzę i czerpać z tych działań korzyści osobiste – a jeżeli nie, to przynajmniej dwa razy sprawdzisz, czy aby nikt nie widzi, jaką książkę właśnie czytasz. Pomijając wszystko inne, te słowa brzmią tak, jakby chodziło o manipulowanie ludźmi. Kto wie, może przedstawiane tu zachowania są wręcz nieetyczne? A tak w ogóle, czy robienie rzeczy mających przynosić „korzyści osobiste” nie jest w rzeczywistości czymś niewłaściwym? Nie będę szczególnie zaskoczony, gdyby okazało się, że choć sformułowania takie jak „władza” i „gry o władzę” brzmią dla ciebie kusząco, kojarzą ci się także z przymusem, codziennym uciskiem oraz grubymi, despotycznymi zwierzchnikami. Jeżeli moje przypuszczenia okazały się słuszne, mogę tylko stwierdzić, że masz na myśli staromodny, niekorzystny i stosunkowo mało skuteczny sposób robienia użytku z władzy.

Słowo „władza” cieszy się bardzo złą sławą. Mówi się, że władza zawsze niszczy tych, którzy ją dzierżą. Amerykański profesor filozofii Philip Zimbardo udowodnił to w spektakularny sposób w latach siedemdziesiątych, gdy przeprowadził eksperyment, podczas którego podzielono dobraną losowo grupę studentów na „więźniów” i „strażników”. Ci ostatni już po kilku godzinach zaczęli poddawać osadzonych” wyszukanym torturom psychologicznym, choć tak naprawdę nie było powodów, by obydwie te grupy miały okazywać sobie wrogość. Jedyna różnica pomiędzy „więźniami” a „strażnikami” polegała na tym, że ci drudzy zyskali nagle panowanie nad tymi pierwszymi. Oczywiście skutki działania władzy nie zawsze objawiają się w tak dramatyczny sposób. Jednakże każdy, kto kiedykolwiek spoglądał na parę swoich koleżanek czy kolegów z klasy dobierających członków drużyn podczas zajęć wychowania fizycznego, miał przypuszczalnie sposobność, by na własne oczy obserwować tego rodzaju nadużycia. Niedawno sam miałem do czynienia z czymś takim, gdy pewien dziesięciolatek został administratorem serwera swojego ojca i zyskał nagle władzę pozwalającą mu decydować o tym, kto z grona jego szkolnych przyjaciół będzie mógł się przyłączyć do wspólnej rozgrywki w grę sieciową, którą pasjonowała się cała ta grupa. Muszę przyznać, że przypominało mi to trochę wydarzenia opisane we Władcy much.

Jak wynika z ustaleń Lindy Lai, norweskiej badaczki zajmującej się teorią władzy, od siedemdziesięciu do osiemdziesięciu procent osób, które zyskują możliwość kształtowania zachowań innych ludzi, ma tendencję do nadużywania tego przywileju, a w najlepszym przypadku zachowuje się w takich okolicznościach w sposób wzbudzający wątpliwości. Nie można jednak zapominać, że to wszystko odnosi się do tradycyjnych, staromodnych metod korzystania z władzy. Takie postępowanie różni się od opisywanych przeze mnie gier o władzę mniej więcej tak samo, jak noc od dnia. Pisząc o grach o władzę, chcę ci przedstawić ścieżkę postępowania, która jest zdecydowanie bardziej konstruktywna niż ukazana wcześniej władza prowadząca do zepsucia. O ile mi wiadomo, prezentuję tu całkowicie nowe podejście do tego tematu. Nie mam zamiaru zaprzeczać temu, że gry o władzę są dokładnie tym, na co wskazuje ich nazwa, a więc rozgrywkami. Ten, kto odniesie zwycięstwo, będzie mógł podejmować decyzje. Gdy jednak zwyciężasz w grach o władzę toczących się zgodnie z twoim i moim wyobrażeniem, pozostałe strony również czują się tak, jakby sięgnęły po wygraną. Nikt nie ma wrażenia, że został wykorzystany, a każda ze stron żywi przekonanie, iż otrzymała to, czego chciała (choć może się okazać, że tak naprawdę spełniły się przede wszystkim twoje pragnienia). Takie postępowanie da ci wyjątkową władzę, dzięki której wszystkie osoby zaangażowane w rozgrywkę poczują, że są silniejsze i żywią bardziej pozytywne nastawienie niż przed przystąpieniem do prowadzonych przez ciebie rozgrywek. Jeśli odnosisz wrażenie, że powyższe słowa nacechowane są wewnętrzną sprzecznością, takie przeświadczenie wynika z faktu, iż nikt do tej pory nie pokazał ci, jaka jest prawdziwa natura władzy.

Techniki, które tu przedstawię, wchodzą tak naprawdę w skład naturalnych ludzkich zachowań oraz metod porozumiewania się. Gry o władzę opierają się na dwóch zasadach.

Po pierwsze, na dokładnym zrozumieniu sposobu, w jaki wpływamy na myśli i zachowania innych ludzi za każdym razem, kiedy zachodzi proces komunikacji. Wygłaszane przez nas słowa, nasz język ciała oraz spostrzeżenia wzbudzane przez nasze wypowiedzi wyzwalają zawsze w umysłach naszych rozmówców reakcje psychologiczne. Znajomość tych mechanizmów oraz umiejętność aktywacji tych procesów to istotne czynniki, dzięki którym osiągniesz swoje cele.

Po drugie, na przekonaniu, że wszelkiego rodzaju próby wywierania wpływu na innych są skuteczniejsze, jeśli oparte są na szacunku dla tych osób i stawiają ich interesy na równi z twoimi. Na kolejnych stronach tej książki będę nieustannie powracał do koncepcji, w myśl której prawdziwą władzę sprawuje się za pośrednictwem ludzi, a nie nad nimi. To oznacza, że gry o władzę w znacznej mierze będą się sprowadzać do tego, by inni ze szczerego serca zapewnili ci to, czego pragniesz, lub pomogli ci dotrzeć tam, gdzie chcesz się znaleźć – wcale nie chodzi mi o to, by postępowali tak dlatego, że zostali przez ciebie zahipnotyzowani lub jakoś przymuszeni.

Najczęstszym błędem popełnianym przez ludzi dążących do zdobycia władzy jest zwracanie uwagi tylko na jedną z dwóch wspomnianych powyżej kwestii. Niektórzy koncentrują się tylko na drugim z opisanych przeze mnie zagadnień i dbają o cudze potrzeby, ale nie wspominają wyraźnie o swoich pragnieniach. Ludzi tych można nazwać „krytenami”, biorąc pod uwagę ich podobieństwo do wiecznie usługującego innym robota z telewizyjnego serialu Czerwony Karzeł. Jeszcze częściej spotkać można sytuację, w której ktoś skupia się wyłącznie na pierwszej opisanej przeze mnie zasadzie i próbuje wywoływać u innych pożądane reakcje psychologiczne. Taka osoba własnym zachowaniem ściąga sobie na głowę wszelkie istniejące problemy związane z władzą. Jeżeli kiedykolwiek zdarzyło się, że ktoś użył w twojej obecności posiadanych wpływów w sposób budzący niesmak lub w czasach szkolnych wybrał cię do drużyny sportowej jako ostatnią osobę z klasy (robiąc to celowo, po prostu dlatego, że miał taką możliwość), znasz już metody postępowania wielbicieli sztuczek psychologicznych. Na potrzeby tego tekstu przyjmijmy, że ktoś taki to po prostu „George”.

Gdy zdobędziesz solidną wiedzę praktyczną na temat obydwu zasad, o których tu piszę, będziesz sobie radzić w grach o władzę zdecydowanie lepiej niż Kryten, George lub ktokolwiek inny ich pokroju.

Każdy, kto miał okazję przejrzeć którąś z moich wcześniejszych książek, dobrze wie, że poruszam tu zagadnienia, które już wcześniej zgłębiałem. Tak naprawdę użycie słowa „zgłębiałem” to w tej sytuacji spore niedopowiedzenie – w rzeczywistości założyłem na głowę czołówkę, po czym wziąłem się za rozkopywanie głębin ludzkiej psychiki, zapuszczając się tak daleko, jak tylko się dało. Po pewnym czasie uznałem, że już wszystko rozumiem. To prawda, że dzięki swoim działaniom zdobyłem obszerną wiedzę na temat ludzkich zachowań, wpływania na innych oraz mechanizmów rządzących ludzkimi umysłami. Potrzebowałem jednak jeszcze kilku lat, by uświadomić sobie, że wszystkie te elementy można połączyć, tworząc w ten sposób gry o władzę, czyli spójną strukturę, która sprawdza się w praktyce.

O ile mi wiadomo, nikt dotychczas nie opisał tego systemu – być może dlatego, że jego istnienie tak trudno zauważyć. Żeby go dostrzec, trzeba po prostu cofnąć się o kilka kroków. Gry o władzę nie są wcale ukryte na dnie jakiejś pieczary, w miejscu, które wzbudziłoby zainteresowanie każdego z poszukiwaczy Świętego Graala w dziedzinie wpływania na innych. Cały dowcip polega na tym, że gry o władzę same tą pieczarą.

To spostrzeżenie pozwoliło mi spojrzeć w nowy sposób na moje wcześniejsze publikacje. Gry o władzę nie są wcale uzupełnieniem dotychczasowych książek mojego autorstwa – to te starsze teksty są czymś, co dopełnia dzieło, które trzymasz właśnie w swoich rękach. Gdy już zapoznasz się z pierwszą porcją opisywanych tu metod i poczujesz, że zaczynasz je rozumieć, radzę na jakiś czas przerwać lekturę i sięgnąć po moje wcześniejsze książki. To chwila, w której naprawdę warto wyciągnąć rękę i zdjąć z półki pełen oślich uszu egzemplarz The Art of Reading Minds czy When You Do What I Want You To. Być może podobnie jak ja spojrzysz w tym momencie na ich treść w zupełnie nowy sposób – jeśli natomiast nie masz jeszcze tych pozycji w swojej biblioteczce, właśnie przedstawiłem powód, dla którego warto je nabyć.

Chciałbym zakończyć ten wstęp, pochylając się nad pytaniem, czy naprawdę trzeba brać udział w grach o władzę. Być może stwierdzisz: „Nie chcę grać, wolę zwyczajnie być sobą”. Tego rodzaju wypowiedź będzie jednak wynikać z nieporozumienia. W kontekście tej książki „granie” nie oznacza udawania kogoś, kim nie jesteś, nie chodzi także o robienie przedstawień – przywołując to słowo, mam na myśli wyłącznie wykonywanie świadomych i rozważnych posunięć. Spójrz na te „gry” nie tyle w kontekście przebieranek, co partii szachów.

Za każdym razem, gdy stykasz się z innymi ludźmi, wchodzisz z nimi w określone relacje – komunikujesz się z tymi osobami w taki a nie inny sposób, ustalasz także zasady związane z podejmowaniem decyzji oraz reguły dotyczące tego, czyja opinia będzie traktowana priorytetowo. Patrząc na sytuację z takiej perspektywy, już teraz bierzesz udział w grach o władzę, robią to również wszyscy otaczający cię ludzie. Ta prawidłowość dotyczy każdego spotkania, w którym uczestniczysz.

Oczywiście możesz próbować trzymać się z daleka od tych gier – problem polega jednak na tym, że okoliczności i tak wciągną cię w rozgrywkę. Gdy tylko inni przystąpią do gier o władzę, automatycznie zaangażują w nie również i ciebie – czy ci się to podoba, czy nie. Pamiętaj jednak, że zawsze masz wybór. Możesz zadowolić się rolą przydzieloną ci przez innych, ale możesz także przejąć kontrolę nad sytuacją. Gry o władzę będą się toczyć za każdym razem, gdy tylko dojdzie do komunikacji międzyludzkiej, a ty nie masz na tę prawidłowość żadnego wpływu. Zasadnicze pytanie jest następujące – jaki powinien być według ciebie przebieg tych rozgrywek? To już coś, co możesz kształtować. Możesz pozwolić innym decydować o swoim losie bądź też zacząć dokonywać wyborów za innych. No dobra – niewykluczone, że to ostatnie zdanie wydało ci się dosyć nieprzyjemne.

Pamiętaj jednak, że dopóki to ty jesteś osobą dzierżącą władzę, możesz skorzystać z niej w dowolnym celu, jaki tylko przyjdzie ci do głowy. Metody opisywane w tej książce to tylko narzędzia – dopiero od sposobu ich użycia zależy to, czy staną się one środkiem pozwalającym czynić dobro, czy też instrumentem służącym szerzeniu zła. To prawda, że obmyślanie przy akompaniamencie szatańskiego chichotu szalonych planów pozwalających przejąć kontrolę nad światem sprawia sporo frajdy, ale wyniki, do których dążysz, nadejdą zdecydowanie szybciej, jeśli ludzie będą się śmiali wraz z tobą. Poznając kolejne techniki przedstawione w tej książce, zrozumiesz, że gry o władzę działają najskuteczniej w sytuacji, kiedy są wykorzystywane do stworzenia w pracy, szkole czy też rodzinie środowiska wspierającego współdziałanie oraz zespołowe podejmowanie decyzji. Chodzi po prostu o to, by każda osoba wchodząca w skład takiego układu czuła się w nim dobrze i przyczyniała się do poprawy dobrobytu grupy. Na twojej głowie spocznie również konieczność zwracania uwagi na to, czy ktoś nie zamienia się w Krytena czy George’a lub nie próbuje sięgać po niewłaściwe formy sprawowania władzy oparte na ucisku. Kontrolując tę kwestię, zdołasz zapobiec takim poczynaniom, zanim ktokolwiek w ogóle zauważy, co się wokół niego dzieje.

Oczywiście możesz także użyć gier o władzę, by zdobyć tę wymarzoną podziemną bazę na wyspie z wulkanem. Takie postępowanie też wiąże się z określonymi korzyściami. Decyzja należy wyłącznie do ciebie.

Aby przedstawić ci wszystko w maksymalnie prosty i klarowny sposób, wybrałem sześćdziesiąt cztery techniki, które moim zdaniem najlepiej się sprawdzają podczas prowadzenia gier o władzę. Próbując uporządkować wszystko jeszcze bardziej, podzieliłem te metody na cztery oddzielne grupy tworzące minigry. Opisałem zatem, jak wywoływać reakcje psychologiczne powodujące pojawienie się konkretnego nastroju, jak używać określonych wzorców słownych do wpływania na innych, jak tworzyć wokół siebie środowisko, które sprawi, że inni będą chcieli ci pomagać, oraz jak postępować w sytuacji, kiedy ktoś postanowi ci się sprzeciwić. W prawdziwym życiu te minigry będą się na siebie nakładać i toczyć w tym samym czasie, ale podczas opisywania ich w książce łatwiej będzie się zająć każdym tematem z osobna.

Próbowałem przedstawić te sześćdziesiąt cztery techniki w tak bezpośredni, praktyczny i zwięzły sposób, jak to tylko możliwe. Za zgłębianie bardziej złożonych zagadnień psychologicznych i filozoficznych zabiorę się innym razem – ta publikacja z założenia miała być czysto praktycznym poradnikiem. Gry o władzę są częścią prawdziwego życia, a więc tego, co dzieje się, gdy nie siedzisz z nosem w książce. Dlatego też zakładam, że im szybciej ukończysz tę lekturę, tym lepiej.

Wkrótce zaczniesz stawiać pierwsze kroki w grach. Wcześniej pozwól jednak, że podsumuję w kilku zdaniach zasady owych rozgrywek:

1. Gry o władzę zapewniają ci dostęp zarówno do potężnych technik pozwalających uzyskać strategiczną przewagę, jak i do narzędzi, dzięki którym niezależnie od swojego aktualnego położenia zdołasz zapobiec osiągnięciu przez innych dominującej pozycji.

2. Jedną z nieodłącznych właściwości znakomicie poprowadzonych gier o władzę jest to, że inni ludzie będą pragnąć twojej wygranej. Nie zapominaj również, że będziesz czerpać z tych działań zdecydowanie więcej frajdy niż twój szef.

Mam nadzieję, że porządnie zamknąłeś drzwi…?

taxi.png
lewy.png