Moda, wiara i fantazja we współczesnej fizyce Wszechświata

„Historia jest ścieżką, która wije się przez przestrzeń kształtów” - pisze Julian Barbour w swojej nowej opowieści o Wszechświe­cie. Podążając tą ścieżką nie dojdziemy, jak sugeruje większość teorii kosmologicz­nych, do smutnego końca, czyli śmierci cieplnej. Opowieść Barboura jest dowodem oświeconej nadziei, z którą ten znakomity brytyjski fizyk i kosmolog spogląda w dale­ką przyszłość. Wszechświat widziany jego oczami nie jest osuwaniem się w degrada­cję i Wielkie Otępienie, a wielkim stawa­niem się, dążeniem ku pięknu.

W wyjątkowej, naukowej, ale też zaskaku­jąco osobistej książce Barbour zdaje relację z trwającego blisko pół wieku procesu bu­dowania teorii, która podsuwa odpowiedź na pytanie o naturę czasu. W jego teorii kształtów kosmos jest względem owego czasu symetryczny. Żaden kierunek nie zostaje wyróżniony. Nie ma początku ani końca.

W swoich poszukiwaniach Barbour prze­mierza zapomniane terytoria nauki. Historia nie jest dla niego cmentarzem możliwości, a przestrzenią potencjalnie rewolucyjnych inspiracji. Także w tym sensie dla Juliana Barboura czas zdaje się istnieć inaczej niż zwykliśmy sądzić.

Dodaj komentarz


Brak komentarzy

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj