Bezpieczny Tarot - Maria Bigoszewska

Bezpieczny Tarot

0,0

Już dziś możesz skorzystać z ponad dwudziestoletniego doświadczenia zawodowego Autorki i poznać prawdę o tarocie. Zapewne zdarzyło Ci się usłyszeć różne opinie dotyczące tej niezwykłej talii. Niektóre z nich przed nią przestrzegają. Łatwo jest jednak krytykować coś, czego się nie zna... Dzięki tej książce będziesz w stanie odróżnić przepełnione kompleksami i uprzedzeniami opinie dyletantów od fachowych i godnych zaufania informacji. Strach przed tarotem rodzi się bardzo często z niewiedzy. Teraz masz okazję poznać prawdziwe, pozytywne oblicze tarota! Analizując poszczególne arkana dowiesz się, jak możesz „oswoić” własną, wyjątkową i w pełni Tobie posłuszną talię. Nowością jest wróżba miłosna przypisana do każdej karty. Dzięki niej nie tylko poznasz charakter swojego obiektu zainteresowań, ale jednocześnie dowiesz się, gdzie możesz spotkać wymarzoną drugą połówkę. Autorka opisuje również karty złowieszcze, które mogą nas ostrzegać przed nieszczęściem. Poradnik, jak wróżyć nie tylko skutecznie, ale i w pełni bezpiecznie.

Dodaj komentarz


Brak komentarzy

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj

tytulowa.jpg

Re­dak­cja: Ewa Kar­czew­ska

Pro­jekt okład­ki: Piotr Pi­siak

Skład kom­pu­te­ro­wy: Piotr Pi­siak

Ko­rek­ta: Bar­ba­ra Po­pław­ska

Wy­da­nie I

Bia­ły­stok 2014

ISBN 978-83-7377-632-6

© Co­py­ri­ght by Stu­dio Astrop­sy­cho­lo­gii, Bia­ły­stok, 2011.

All ri­ghts re­se­rved, in­c­lu­ding the ri­ght of re­pro­duc­tion in who­le or in part in any form.

Wszel­kie pra­wa za­strze­żo­ne. Żad­na część tej pu­bli­ka­cji nie może być po­wie­la­na ani roz­po­wszech­nia­na za po­mo­cą urzą­dzeń elek­tro­nicz­nych, me­cha­nicz­nych, ko­piu­ją­cych, na­gry­wa­ją­cych i in­nych bez pi­sem­nej zgo­dy po­sia­da­czy praw au­tor­skich.

15-762 Bia­ły­stok

ul. An­to­niuk Fabr. 55/24

85 662 92 67 – re­dak­cja

85 654 78 06 – se­kre­ta­riat

85 653 13 03 – dział han­dlo­wy – hurt

85 654 78 35 – www.ta­li­zman.pl – de­tal

sklep fir­mo­wy: Bia­ły­stok, ul. An­to­niuk Fabr. 55/20

Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz na por­ta­lu www.psy­cho­tro­ni­ka.pl

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

Virtualo Sp. z o.o.

Wprowadzenie

Wróżę nie­mal od dzie­ciń­stwa. Na­to­miast od po­nad dwu­dzie­stu lat pi­szę w pra­sie o kar­tach, od­po­wia­dam na li­sty, po­ma­gam in­sty­tu­cjom roz­wią­zy­wać wie­lo­ra­kie pro­ble­my biz­ne­so­we... Moja książ­ka jest więc uży­tecz­nym po­rad­ni­kiem wróż­biar­stwa, przy­go­to­wa­nym przez prak­ty­ku­ją­cą ta­ro­cist­kę.

Prze­wod­nik prze­zna­czy­łam dla wszyst­kich, któ­rzy pra­gną na­uczyć się sztu­ki dy­wi­na­cji. Po książ­kę mogą się­gnąć tak­że oso­by so­lid­niej za­przy­jaź­nio­ne z ta­ro­tem. Dla nich za­pew­ne istot­na bę­dzie moż­li­wość po­sze­rze­nia wła­snych umie­jęt­no­ści i usys­te­ma­ty­zo­wa­nia po­sia­da­nej wie­dzy. Swo­ją sta­ra­łam się po­dać prze­kro­jo­wo, co uła­twi orien­ta­cję w gąsz­czu wró­żeb­nych zna­czeń i po­zwo­li zgłę­bić rzą­dzą­ce nimi pra­wa. Choć ta­rot był, jest i po­zo­sta­nie ta­jem­ni­cą. Uwa­ża się, że jego sym­bo­li­ka kry­je w so­bie za­szy­fro­wa­ną hi­sto­rię Wszech­świa­ta. Każ­dy może się w nim przej­rzeć oraz zna­leźć to, cze­go szu­ka. Wie­dzie do nie­go wie­le dróg. Je­dy­nie od Py­ta­ją­ce­go za­le­ży, na któ­rą ścież­kę wej­dzie i co zo­sta­nie mu ujaw­nio­ne.

Chcia­łam pod­kre­ślić, że pro­po­no­wa­ny sys­tem pra­cy z kar­ta­mi jest cał­ko­wi­cie bez­piecz­ny. W moim po­ję­ciu nie za­wie­ra tre­ści nie­zgod­nych z re­li­gią i nie po­le­ca in­ter­pre­ta­cji „po li­nii” okul­ty­zmu. Ta­rot mówi praw­dę, po­nie­waż jego ję­zyk od­wo­łu­je się do pod­świa­do­mo­ści, a sym­bo­le są dla niej czy­tel­ne. Są­dzę, że umie­jęt­ność pra­wi­dło­wej ana­li­zy ar­ka­nów nie wy­ma­ga ja­kichś spe­cy­ficz­nych ta­len­tów – choć in­tu­icja jest bar­dzo mile wi­dzia­na – lecz sta­no­wi wy­pad­ko­wą zna­jo­mo­ści te­ma­tu, do­świad­cze­nia ży­cio­we­go oraz po pro­stu wpra­wy. A na ja­kiej za­sa­dzie to wszyst­ko się od­by­wa? Otóż dzię­ki kar­tom czło­wiek na­wią­zu­je kon­takt z ukry­ty­mi bo­gac­twa­mi du­szy, wy­do­by­wa­jąc „na ze­wnątrz” tre­ści czę­sto­kroć nie­ocze­ki­wa­ne. Na­dzie­je, fo­bie, kom­plek­sy, pra­gnie­nia...

Wró­żąc, mo­żesz le­piej po­znać samą sie­bie. Kar­ty są tyl­ko pre­cy­zyj­nym na­rzę­dziem, ni­czym wię­cej. Je­śli masz do­bre in­ten­cje – to­wa­rzy­szą Ci przy­ja­zne ener­gie. Ja przed każ­dą se­sją pro­szę o po­moc swe­go Du­cha Opie­kuń­cze­go. Ufam, że ją otrzy­mu­ję.

Część Pierwsza
Opowieść tarota

Rysunek1.tif

Opowieść tarota

Do dziś na­ry­so­wa­no mnó­stwo ta­lii ta­ro­ta. Nie ma prze­szkód, by każ­da z wiesz­czek „wy­me­dy­to­wa­ła” so­bie wła­sną, po­dob­nie, jak po la­tach prak­ty­ki nie­je­den wróż­bi­ta wy­pra­co­wu­je in­dy­wi­du­al­ny spo­sób in­ter­pre­ta­cji kart. Ja uży­wam zwy­kle ta­ro­ta A. E. Wa­ite’a (Ri­der Ta­rot) i te kar­ty będę tu­taj oma­wiać, ale do na­uki po­le­cam rów­nież bar­dziej do­stęp­ną ta­lię ta­ro­ta mar­syl­skie­go. Ich iko­no­gra­fia jest po­rów­ny­wal­na, a róż­ni­ce nie utrud­nią od­czy­tu.

W na­szym ta­ro­cie zaj­mie­my się 22 kar­ta­mi Ma­jor Ar­ka­nów (Wiel­kich Wta­jem­ni­czeń) i za­na­li­zu­je­my pod­sta­wo­we ukła­dy wRÓ­ŻEB­NE oraz me­dy­ta­cyj­ne. Za­kła­dam, że na po­cząt­ko­wym eta­pie zna­jo­mość Ma­łych Ar­ka­nów nie jest nie­zbęd­na. Za­zna­jo­misz się z nimi póź­niej, gdy Wiel­kie Ar­ka­na nie będą mia­ły przed Tobą se­kre­tów.

Uwa­ga: Ta­rot, któ­re­go uży­wasz, musi być nowy, lecz „oswo­jo­ny”. Co ozna­cza, że za­nim za­czniesz się nim po­słu­gi­wać, po­win­naś jak naj­czę­ściej prze­by­wać z kar­ta­mi, do­ty­kać ich, na­to­miast w nocy kłaść je pod po­dusz­kę.

Te­raz roz­łóż 22 Wiel­kie Ar­ka­na w trzech rzę­dach. Od Maga do Ry­dwa­nu, od Spra­wie­dli­wo­ści (w Ri­der Ta­ro­cie kar­tą nr VIII jest Moc, zaś nu­me­rem XI Spra­wie­dli­wość, lecz ja od­wra­cam ko­lej­ność; to samo za­le­cam wy­ko­nać To­bie) do Umiar­ko­wa­nia i od Dia­bła do kar­ty Świat. Ozna­ko­wa­ny cy­frą 0 Głu­piec spo­czy­wa z boku, przed Ma­giem. Przyj­rzyj się do­kład­nie kar­tom. Wy­bierz dwie, któ­re Ci się po­do­ba­ją, przy­cią­ga­ją Cię, a tak­że jed­ną, któ­ra Cię zde­cy­do­wa­nie od­py­cha. Za­pa­mię­taj ten ze­staw, po­nie­waż wró­ci­my do nie­go w chwi­li oma­wia­nia kon­kret­nych ukła­dów.

Po­now­nie przy­patrz się ta­ro­to­wi. Za­uważ, że kar­ty zgru­po­wa­ne w po­szcze­gól­nych rzę­dach róż­nią się od sie­bie. Jak są­dzisz, czym? Dla­cze­go? Nie­któ­re moż­na ze sobą po­rów­nać (pew­ne ele­men­ty, po­zy­cje fi­gur po­wta­rza­ją się), inne są cał­ko­wi­cie od­mien­ne. Każ­dy z ar­ka­nów uka­zu­je je­den z istot­nych mo­men­tów ży­cia czło­wie­ka. Po­myśl, że ta­rot opo­wia­da Ci nie­zwy­kłą hi­sto­rię. Za­tem spró­buj za­sta­no­wić się nad nią i od­czy­tać prze­sła­nie.

Układ Trzy Rzę­dy


[0]  [1]  [2]  [3]  [4]  [5]  [6]  [7]

      [8]  [9]  [10]  [11]  [12]  [13]  [14]

      [15]  [16]  [17]  [18]  [19]  [20]  [21]


Droga Głupca

Głu­piec zo­stał spe­cjal­nie wy­su­nię­ty „przed sze­reg”, po­nie­waż jest kar­tą wy­jąt­ko­wą. Sym­bo­li­zu­je nowy po­czą­tek, a za­ra­zem na­ro­dzi­ny kon­kret­ne­go czło­wie­ka. W ta­ro­cie nig­dy nic nie jest wy­łącz­nie jed­no­wy­mia­ro­we. Zaś w tym ukła­dzie Wiel­ki Ar­kan 0 uosa­bia rów­nież Cie­bie. Isto­tę, któ­ra co pe­wien czas musi sta­nąć wo­bec wy­zwań, po­ja­wia­ją­cych się na każ­dym eta­pie eg­zy­sten­cji. Wstęp, roz­wi­nię­cie, za­koń­cze­nie. Cykl za­my­ka się po raz któ­ryś, a my zno­wu znaj­du­je­my się nie­ja­ko na star­cie, w ob­li­czu nie­zna­nych za­dań i do­świad­czeń. I w ja­kimś sen­sie za­wsze je­ste­śmy Głup­ca­mi.

Wiel­ki Ar­kan 0 od­zwier­cie­dla siły nie­świa­do­mo­ści. Wy­ra­ża tak­że go­to­wość do przy­swa­ja­nia na­rzu­ca­nych nam wzor­ców. Po­sta­wio­ny obok ja­kiej­kol­wiek z kart, na­sy­ca się jej zna­cze­nia­mi. Jest pla­stycz­ny ni­czym dziec­ko, któ­re – za­leż­nie od wpły­wów, ja­kim pod­le­ga – wy­kształ­ca w so­bie róż­ne ce­chy cha­rak­te­ru.

Pierw­szy rząd kart ob­ra­zu­je fazy doj­rze­wa­nia. Mówi o „świe­cie ze­wnętrz­nym”, gdzie Głu­piec usta­la swo­je re­la­cje z oto­cze­niem. In­for­mu­je o po­szu­ki­wa­niu prze­zeń toż­sa­mo­ści, o przy­mu­sie pod­po­rząd­ko­wa­nia się spo­łecz­nym, ro­dzin­nym i kul­tu­ro­wym wy­mo­gom. Rów­no­cze­śnie Wiel­kie Ar­ka­na przed­sta­wia­ją au­to­ry­te­ty, ja­kie każ­da mło­da oso­ba spo­ty­ka na swo­jej dro­dze. Wal­czy z nimi albo się im pod­da­je. Ma­je­sta­tycz­ne, hie­ra­tycz­nie usta­wio­ne po­sta­cie (oprócz in­a­czej skon­fi­gu­ro­wa­nej kar­ty Ko­chan­ków) bu­dzą re­spekt. Od­wo­łu­ją się do ar­che­ty­pów, a więc nie­świa­do­mych, wspól­nych nam wzor­ców, ta­kich jak Mo­ral­ność (W. A. II), Mat­ka, Oj­ciec, Ka­płan, Mi­łość oraz Zwy­cię­stwo nad Prze­szko­da­mi. Ta ostat­nia kar­ta, Ry­dwan, re­pre­zen­tu­je peł­ną opty­mi­zmu sa­mo­dziel­ność. Wkra­cza­jąc w jej rze­czy­wi­stość, Głu­piec zmie­nia się w jed­nost­kę do­ro­słą, przy­go­to­wa­ną do funk­cjo­no­wa­nia w spo­łe­czeń­stwie. Jest ak­tyw­ny i ener­gicz­ny.

Dru­gi rząd ukła­du sym­bo­li­zu­je za­nu­rze­nie się w prze­strze­ni du­cho­wej. Czło­wiek za­czy­na bar­dziej in­te­re­so­wać się swo­im ży­ciem we­wnętrz­nym i dą­żyć do we­wnętrz­ne­go roz­wo­ju. Ini­cju­je za­tem wę­drów­kę, któ­ra nie­jed­no­krot­nie zaj­mie mu całe lata. Już pierw­sza kar­ta ze­sta­wu, W. A. VIII, wska­że na po­trze­bę prze­pro­wa­dze­nia wła­ści­wej sa­mo­oce­ny i za­cho­wa­nia w rów­no­wa­dze dwóch aspek­tów na­tu­ry: świa­do­me­go oraz du­cho­we­go. Koło For­tu­ny przed­sta­wia kul­mi­na­cyj­ny mo­ment ży­cia, a jed­no­cze­śnie sta­no­wi w nim punkt zwrot­ny. Od­tąd dro­ga bę­dzie wio­dła w dół i „w głąb”. Kar­ta Mocy wy­obra­ża umie­jęt­ność opa­no­wa­nia oso­bi­stych lę­ków, ja­kie wy­twa­rza pod­świa­do­mość. Ko­lej­ne ar­ka­na mó­wią o trud­nych pró­bach, po­dej­mo­wa­nych w celu zgłę­bie­nia Praw­dy. W tej fa­zie ży­cia czło­wiek zaj­mu­je się tech­ni­ka­mi roz­wi­ja­nia umy­słu. Prze­cho­dzi trans­for­ma­cję. Za­sta­na­wia się nad sen­sem ist­nie­nia.

Rząd trze­ci otwie­ra De­mon, uka­zu­ją­cy pu­łap­ki i za­leż­no­ści, na ja­kie na­ra­żo­ny jest każ­dy, kto wkra­cza w „ciem­ne ob­sza­ry du­szy”. Głu­piec do­świad­cza wie­lu za­wo­dów, od­czu­wa roz­pacz, ból. Wi­dzi roz­pad wszyst­kie­go, co mo­zol­nie zbu­do­wał (etap Wie­ży). Mio­ta się po­mię­dzy na­dzie­ją (W. A. XVII) a po­dej­rze­niem, że za­rów­no jego do­ko­na­nia, jak i wia­ra były za­le­d­wie ilu­zją (W. A. XVIII). Wresz­cie Po­dróż­nik na­praw­dę doj­rze­wa we­wnętrz­nie. Je­że­li nie zre­zy­gnu­je, to na po­zio­mie Wiel­kie­go Ar­ka­nu XXI do­zna kom­plet­nej in­te­gra­cji psy­chicz­nej oraz peł­ni du­cho­wej. Osią­gnie Oświe­ce­nie. Har­mo­nij­nie zjed­no­czy się z Wszech­świa­tem. Jest wszak­że jego cząst­ką. Dziec­kiem Boga.

Ko­lej­ne po­ko­le­nia wciąż po­wta­rza­ją cykl na­ro­dzin i śmier­ci. Ar­kan XXI łą­czy się z Ar­ka­nem 0. Na­stę­pu­ją­ce po so­bie in­kar­na­cje pro­wa­dzą w co­raz wyż­sze re­jo­ny świa­do­mo­ści.

To oczy­wi­ście tyl­ko jed­na z moż­li­wych in­ter­pre­ta­cji Wiel­kich Wta­jem­ni­czeń. Ta, któ­ra przy­da się nam w dal­szej pra­cy nad ta­ro­tem.

Medytacja

Wie­lo­krot­nie ukła­daj kar­ty w Trzy Rzę­dy. Ana­li­zuj je. Po­zna­waj. Me­dy­tuj nad każ­dym ar­ka­nem ta­ro­ta do­pó­ty, do­pó­ki nie za­pa­mię­tasz wszel­kich szcze­gó­łów i nie przy­swo­isz so­bie sym­bo­licz­nej wy­mo­wy kart. Przed me­dy­ta­cją przy­go­tuj świe­cę, ob­rus i przed­miot, o jaki dla wy­go­dy mo­żesz opie­rać kar­tę. (Ja zro­bi­łam pod­pór­kę ze zwy­kłe­go ka­mie­nia). Tych rze­czy bę­dziesz uży­wać wy­łącz­nie do pra­cy z ta­ro­tem. Gdy skoń­czysz, upo­rząd­ku­jesz kar­ty od ar­ka­nu 0 do XXI, za­wi­niesz w ser­we­tę do­wol­ne­go ko­lo­ru (z wy­jąt­kiem brą­zo­we­go i czar­ne­go) i scho­wasz w pu­deł­ku, ko­szy­ku lub szka­tuł­ce. Nie po­wi­nien do­ty­kać ich nikt oprócz Cie­bie.

Znajdź spo­koj­ny kąt. Roz­łóż ob­rus. Za­pal świecz­kę. Wy­ko­naj kil­ka głę­bo­kich wde­chów. Oczyść umysł. Przy­glą­daj się kar­cie przez parę mi­nut. Tyle, ile po­trze­bu­jesz. Znaw­cy ta­ro­ta mó­wią, że me­dy­ta­cja jest czymś w ro­dza­ju spo­tka­nia z du­cho­wym mi­strzem, któ­ry po­śred­ni­czy po­mię­dzy nami a Wyż­szą Jaź­nią. Trze­ba więc kar­ty trak­to­wać z po­wa­gą i sza­cun­kiem. Być może zda­rzy się, że pod­czas kon­cen­tra­cji za­czniesz np. do­strze­gać świa­tło. Mogą nim też pul­so­wać po­szcze­gól­ne ele­men­ty ikon: krzyż na pier­si Ka­płan­ki, kie­li­chy w Umiar­ko­wa­niu... Wszyst­ko w po­rząd­ku. To tyl­ko kar­ty za­czę­ły ema­no­wać ener­gią kształ­tu.

Od­dy­chaj. Ob­ser­wuj. Ucz się. Ćwi­czysz po to, aby ar­ka­na prze­sta­ły wy­da­wać się mar­twy­mi ob­raz­ka­mi. Po za­koń­cze­niu me­dy­ta­cji za­pi­suj swe sko­ja­rze­nia, bo­wiem póź­niej nie zdo­łasz ich od­two­rzyć.

Nie igno­ruj sym­bo­li­ki kart. Bez zna­jo­mo­ści teo­rii nie zro­zu­miesz wRÓ­ŻEB­NEj war­stwy ta­ro­ta. Two­je umie­jęt­no­ści będą płyt­kie i nie­peł­ne. W ta­ro­cie wszyst­kie ele­men­ty łą­czą się i prze­ni­ka­ją.

Po­nie­waż pra­gnę, abyś wy­nio­sła z lek­tu­ry jak naj­wię­cej przy­dat­nych wia­do­mo­ści, do­da­łam do każ­de­go ar­ka­nu ro­dzaj „mi­ło­snej cha­rak­te­ry­sty­ki”. Kie­dy więc ze­chcesz do­wie­dzieć się, kim jest oso­ba, na wi­dok któ­rej moc­no za­bi­ło Ci ser­ce, po­myśl o niej, po­tem wy­cią­gnij z po­ta­so­wa­nej uprzed­nio ta­lii jed­ną kar­tę i... wszyst­ko sta­nie się ja­sne. Od­kry­jesz praw­dzi­wy cha­rak­ter uko­cha­ne­go (uko­cha­nej) i zo­rien­tu­jesz się, czy war­to nadal się z nim (z  nią) spo­ty­kać.