ebook Meir Ezofowicz - Eliza Orzeszkowa

Meir Ezofowicz

Wilgotne mgły podnosiły się z błotnistych ulic miasteczka i ciemnym czyniły przezroczysty gdzie indziej zmierzch gwiaździstego wieczora. Marcowe powiewy wraz z wonią świeżo zoranych gruntów leciały nad niskimi dachami, lecz nie mogły rozegnać mętnych i dusznych par kłębiących się u drzwi i okien domostw. (Fragment)

Dodaj komentarz


Brak komentarzy

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj