ebook Dysonanse i harmonie - Joanna Kupniewska

Dysonanse i harmonie


„Dysonanse i harmonie” Joanny Kupniewskiej to pełna humoru i ciętego dowcipu powieść o dążeniu do realizacji marzeń i przemianach, jakie dosięgają każdego z nas pod wpływem życia w zgodzie i obok natury.

Bohaterką książki jest czterdziestodwuletnia Mariola, prowadząca spokojne życie u boku nudnego i przewidywalnego męża oraz dorosłego syna. Nie lubi swojej pracy, męczy ją rutyna dnia codziennego, a zapominając o emocjach i celach lepi hurtowe ilości pierogów i namiętnie układa pasjansa. Ta miastowa kobieta nie ma pojęcia o wiejskim życiu, a jednak splot życiowych wydarzeń przenosi ją do niewielkiej wioski schowanej wśród lasów. Od tej pory zamiast zakupów w supermarkecie prowadzi samowystarczalne gospodarstwo, smaży dżemy, produkuje sery z koziego mleka i eksperymentuje z różnymi napojami wyskokowymi. Przewrotny los podmienia jej męża na ociekającego testosteronem weterynarza, a syna na gnębionego przez ojca alkoholika dziewczynę. Czy ucieczka od cywilizacji i życie w zgodzie z naturą sprawią, że Mariola poczuje się w końcu szczęśliwą i spełnioną kobietą?

„Dysonanse i harmonie” to powieść o życiu, o jego dobrych i złych stronach. Porusza trudne tematy, choć napisana jest lekkim językiem. Autorka namawia, by dążyć do realizacji własnych marzeń, chwytać każdą chwilę i przeżywać ją całą mocą oraz cieszyć się drobnymi sukcesami.

Dodaj komentarz


„Dysonanse i harmonie”- sam tytuł wskazuje na prawdziwą historię. Bo przecież nigdy nie jest tylko czarno lub tylko różowo. Zawsze po deszczu wychodzi słońce, a problemy w końcu znajdują rozwiązanie. Jest to powieść o zmianach i czerpaniu radości z życia, o braniu i dawaniu.
Mariola, znudzona monotonnym, miejskim życiem wyprowadza się do leżącej na przeciwnym krańcu Polski wsi. Podejmuje tę decyzję bez błogosławieństwa swojej rodziny, a nawet przy zdecydowanym sprzeciwie męża- przyziemnego, egoistycznego choleryka. Zauroczona małym, wiejskim domkiem podnosi domowy bunt i samotnie wyjeżdża na łono natury. Zamiast komputerowej myszki, musi złapać w dłoń grabie i łopatę. Dodatkowo los obdarza ją niespodziewanie gromadką zwierząt i bynajmniej nie są to niekonfliktowe rybki w akwarium. Wiejskie życie nie raz ją zaskakuje i przerasta, powodując zabawne nieporozumienia, lecz przy pomocy kuzynostwa coraz lepiej radzi sobie z nowymi wyzwaniami i coraz bardziej zaczyna jej się podobać życie w zgodzie z naturą. Odnajduje zagubiony sens istnienia i co rano z radością wstaje z łóżka. Z pewnością, znacząco pomaga jej w tym przystojny weterynarz, wezwany do chorego zwierzaka. We wzajemnej chemii, jaka pojawia się między nimi, przeszkadza jednak uporczywa myśl o mężu pozostawionym w mieście i wewnątrz Marioli walczą zawzięcie sumienie z pragnieniami słabego ciała. Na tle rodzącego się romansu, w życiu kobiety pojawia się pięcioletnia dziewczynka, bita i gnębiona przez ojca alkoholika. Horyzonty Marioli rozszerzają się i nie mogąc patrzeć na cierpiące dziecko podejmuje brzemienną w skutki decyzję. W międzyczasie mąż zmuszony jest powrócić w łaski żony i sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej.
„Dysonanse i harmonie” to zabawna powieść dla wszystkich pań, niezależnie od wieku. Z humorem i dowcipem traktująca życie i nas samych. Równocześnie jednak wzruszająca i wymagająca chwili zadumy. Całość powieści spójna i przemyślana, z czystym, jasnym przekazem, że należy spełniać swoje marzenia i czasem warto rozejrzeć się wokół siebie.

Ciotka Klotka - 8 stycznia 2015 16:25


Dysonanse i harmonie, to debiut pisarski, trafiający do szerokiej rzeszy odbiorców. Rzeszy co prawda kobiecej, ale mieszczącej się w wieku piętnaście-sto lat. A to kobiety są przecież zdecydowaną większością populacji, obejmującej ludzi, którzy kojarzą, co to jest słowo pisane. Usłyszę zaraz pełen oburzenia głos męski, ale- drodzy Panowie- to nie jest Coben albo Sapkowski. Nie ma w tej powieści skomplikowanych intryg ani potworów rodem z najciemniejszych czeluści duszy. Nie jest to również King ani Kuntz, nie poczytacie więc o lejącej się krwi, odcinanych fragmentach ciał i wszechobecnej dewiacji. No i w końcu, nie jest to E L James, więc jeśli ktoś z Was chce poczytać o wielokrotnych orgazmach i erotycznych gadżetach, niech omija tę książkę szerokim łukiem. Choć jeśli głębiej się zastanowić, to w opowieści tej, jak i życiu każdego z nas znajdziemy elementy thrillera, fantasy, horroru i opowiadania erotycznego. Gdy opiekuńczy tatuś zamienia się nagle w oprawcę lub kochający pan przywiązuje do drzewa w lesie dawnego pupilka, to czy nie jest to fragment z okrutnego reality show? Przeprowadzka z wielkiego miasta na wieś, schowaną pośród lasów, zmiana zapachu spalin na skoszoną świeżo trawę i pędu samochodów na cwałowanie na grzbiecie konia, powoduje, że magicznym sposobem przenosimy się do Śródziemia lub Narni. A gdy w brzuchu odezwą się motyle na samo wspomnienie, czy zapach, lub niespodziewane, lekkie jak piórko dotknięcie, spowoduje nagłe ugięcie kolan, to mamy erotyk najwyższej klasy, bo będący w zasięgu ręki każdej z nas. Jeśli chcecie poczytać, o czym marzy zwykła kobieta, jakie ma oczekiwania i tęsknoty, to jak najbardziej znajdziecie tutaj odpowiedzi. Nie wszystkie oczywiście, bo ile kobiet, tyle marzeń, ale każda z nas pragnie miłości, namiętności co jakiś czas i poczucia bezpieczeństwa. Tego pragnie też Mariola, mieszkanka dużego miasta, która po niespodziewanym telefonie ląduje nagle w samym środku Puszczy Drawskiej. Wegetująca do tej pory u boku męża, przyziemnego choleryka, zajmująca się nielubianą pracą i spędzająca czas na użalaniu się nad własnym losem czterdziestolatka, znajduje w końcu cel. Zapomniane dawno emocje, budzą się do życia i kobieta ponownie odkrywa flirt, przyjaźń i sens wstawania co rano z łóżka. Każdy nowy dzień zamienia się w pasjonującą przygodę lub wyzwanie. I choć przygodą tą nie jest lot na księżyc, ale odwiedziny przystojnego weterynarza, a wyzwanie polega na zrobieniu sera lub upieczeniu chleba, to Mariola czuje, że w końcu robi to, co lubi i kładąc się spać wieczorem, z uśmiechem czeka na kolejny ranek. Są też oczywiście zgrzyty i łzy. Sielanka zmienia się w piekło, miłość w nienawiść a radość z życia w myśli samobójcze, a to przecież także zna każda z nas. Ranek, który zaczął się pięknym romantycznym świtem, może skończyć się najczarniejszą otchłanią piekła. Na całe szczęście, może być również odwrotnie.
Powieść „Dysonanse i Harmonie” to opowiadanie o życiu. O jego dobrych i złych stronach. O radościach i smutkach, słonecznych i deszczowych dniach, o jasnych i ciemnych zakamarkach ludzkiej duszy. Mówi też o przemianach, jakie dotykają najbardziej nawet zatwardziałych osobników, wskutek obcowania z naturą i życia w rytmie przez nią narzuconym. Pokazuje, że w każdym są pokłady wrażliwości i empatii, musimy tylko otworzyć się na życie i ujrzeć człowieka w otaczającym nas tłumie. Autorka namawia, aby dążyć do realizacji własnych marzeń, chwytać każdą chwilę i przeżywać ją całą mocą. Cieszyć się drobnymi sukcesami, smakiem własnoręcznie zrobionego twarogu i zapachem jabłek dojrzewających w sadzie. Być dumnym z zaufania rodzącego się w oczach bitego dziecka i nieśmiałego merdania ogonem, maltretowanego przez dawnego pana psa.

Aga Mazur - 17 grudnia 2014 19:17

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj