ebook Barwy pożądania - Megan Hart

Barwy pożądania

 

…Weźmiesz najpiękniejszy papier i najlepszy atrament.

Opiszesz ze szczegółami swoje najbardziej erotyczne doświadczenie. Może być prawdziwe, może być wymyślone, ale masz je napisać bez błędów, najstaranniejszym charakterem pisma, bez żadnych kleksów ani literówek.

Opis dostarczysz do czwartku.

Pod spodem widniał ten sam numer skrytki pocztowej co poprzednio.

Zamrugałam, czytając list ponownie, i poczułam, że rumieniec wypełza mi na policzki. Trzymałam kartkę ze świadomością, że nie powinnam jej przeczytać, nie była przeznaczona dla mnie. (…)

Starannie złożyłam list, tak delikatnie, jakbym poprawiała kołdrę na kochanku. Pytanie, kto wysyła te listy, przyćmiła bardziej intrygująca zagadka - dlaczego to robi.

Wstałam od stołu, żeby nalać sobie wody z kranu. Choć przełknęłam ją w kilku szybkich łykach, tak jak wytrawni pijacy whisky, nic nie pomogła na gorący rumieniec, który pokrył szyję i policzki. Odwróciłam się tyłem do lady i oparłam się o nią. List wciąż leżał na moim stole.

Nie oskarżał, zapraszał.

Zaczęłam się zastanawiać, które ze swoich licznych doznań seksualnych uważam za najbardziej erotyczne. Na pewno nie pierwszy raz, kiedy…

Dodaj komentarz


Podobno mężczyźni nie czytują takich powieści, ale czasami trzeba (nie będę wdawał się w szczegóły dlaczego). Po lekturze „50 twarzy Greya” niewiele mnie tu zaskoczyło, ale mniejsze skupienie na erotyce wyszło tej powieści na dobre. Nie jest to oczywiście książka dla wszystkich. Można wypełnić sobie czas, z którym nie wiemy co zrobić, ale też można sięgnąć po inną książkę. Nic na tym nie stracimy.

Dark Noise - 5 czerwca 2013 17:42


Na kanwie popularności „50 twarzy Greya” powstało wiele powieści. Książka Hart jest jedną z wielu chociaż nie jestem pewna, co było pierwsze (nie zwracam uwagi na rok wydania). Ponieważ „50 twarzy...” przeczytałam wcześniej, to co proponuje Hart jest dla mnie wtórne. Oczywiście, ze styl jest inny, a akcja zawiązuje się nieco inaczej, ale schemat jest ten sam. Wykonywanie „zadań” nie mających wiele wspólnego z rzeczywistością nie przyciągnęło mnie za bardzo.

Doris - 28 maja 2013 12:41


Sporo seksu, sporo tajemniczości, ale jest to bardziej powieść obyczajowo-erotyczna niż erotyk sam w sobie. Chociaż może to i lepiej? Czyta się dobrze, ale jakoś bardziej podobały mi się "Trzy oblicza pożądania". Po Greyu nic już czytelników chyba nie zaskoczy więc w sumie nie wiem czy polecać. Każdy czyta taką tematykę na własną odpowiedzialność, jednym się to podoba innym nie. Dobra pozycja dla zabicia czasu

Pharea - 10 maja 2013 19:38


Jeden z wielu romansów. Ani dobry, ani zły. Nie wybija się jednak ponad przeciętność.

Cezary Kolczuga - 26 marca 2013 17:21


Dopiero zaczęłam czytać, ale książka całkiem dobrze się zapowiada. Choć takich książek jest mnóstwo na rynku warto szukać tych rzeczywiście wartościowych:)

Zakurzona półka - 26 marca 2013 16:02


Literatura erotyczna zawsze będzie wzbudzać emocje. Trudno jednak w dzisiejszych czasach o jakiś skandal (np. "Zmory" Zegadłowicza, choć erotyki tam nie za dużo), nie mówiąc o oryginalności. Trochę slangowo powiem "knot". Nie polecam.

Cezary Kolczuga - 25 marca 2013 09:45


Kiepska erotyka. Bardzo, bardzo kiepska

Aleksandra Skibińska - 25 marca 2013 09:35

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj