ebook Życie Pi - Yann Martel

Życie Pi

Szesnastoletni Hindus Piscine Molitor Patel, znany jako Pi, syn właściciela zoo, z własnego wyboru wyznawca trzech religii (hinduizmu, chrześcijaństwa i islamu), dryfuje jako rozbitek w szalupie ratunkowej po oceanie. Za towarzyszy podróży ma jedynie ocalałe z katastrofy morskiej zwierzęta: zebrę ze złamaną nogą, orangutana, hienę i potężnego tygrysa bengalskiego, nazwanego Richardem Parkerem. W prawdziwym życiu, na dodatek w sytuacji bez wyjścia, pokojowa koegzystencja całej piątki nie byłaby możliwa. W zwariowanej baśni Martela wszystko może się wydarzyć: ktoś zostanie zjedzony, ktoś inny przetrwa 227 dni na morzu – dzięki własnej pomysłowości, silnej woli przetrwania, przyjaźni i wierze w Boga. Jest jeszcze druga wersja historii Patela – bardziej prawdopodobna i bardziej przerażająca. Na potwierdzenie żadnej z tych opowieści nie ma jednak dowodów...

Dodaj komentarz


Trzeba przyznać, że w tak niesamowitą, przerażająca, a zarazem interesująco wciągającą historię trudno uwierzyć. Ale mimo to i tak czyta się ją jednym tchem. Bo kogo nie zainteresuje historia młodego chopca, hindusa i to przeżywającego takie przygody? No cóż mnie się podobała i to bardzo, więc polecam wszystkim żeby sprawdzili jakie wrażenie wywrze ta książka na nich. Mam nadzieję, że takie samo jak na mnie.

Tralalalalalala - 24 czerwca 2013 13:40


Już dawno żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia, dosłownie wbiła mnie w fotel! Chodzi mi o zakończenie, dwie możliwe wersje interpretacji, które całkowicie zmieniają odbiór lektury. Wspaniała, porywająca historia, przypowieść niemal - długo nie daje o sobie zapomnieć, wzrusza i zmusza do głębszej refleksji. Lektura zdecydowanie warta polecenia!

Karolina Małkiewicz - 6 czerwca 2013 16:58


Lektura tej powieści była naprawdę bardzo miłym przeżyciem. Jej bajkowość, magiczność i tajemniczość są fascynujące. Autor tak skonstruował swoją opowieść, iż wypada ona wiarygodnie, można zastanawiać się, czy nie miało to miejsca w rzeczywistości. Czyta się całość szybko i przyjemnie. Zachęcam wszystkich, którzy maja ochotę oderwać się od zaokiennej codzienności, by sięgnęli po lekturę „Życia Pi.” Naprawdę warto te powieść przeczytać.

YoAnna - 27 maja 2013 20:33


Przeczytałam "Życie Pi" niedawno, gdyż nie załapałam się na film (może i dobrze dla mnie) i byłam nią zafascynowana. Nie chodzi tu o nadmierną autentyczność - to nie powieść dokumentalna. Jest to powieść filozoficzna, magiczna, fantastyczna i bardzo oryginalna. Opowieść o miłości, wierze, przetrwaniu i podróży. Piękna, porywająca, widać w niej zafascynowanie autora Indiami. Będzie świetną lekturą dla każdego, kto zechce poświęcić jej swój czas.

Pharea - 9 maja 2013 07:58


Rzeczywiście brakuje tu autentyczności, ale nie przeszkadza to w lekturze. Czy jednak jest to realizm magiczny jak wspomina przedmówczyni? Jest blisko tego gatunku. Opowieść jest niezwykła. W jednej (no niezupełnie) szalupie tygrys bengalski i młody chłopiec. 227 dni na morzu. I historia przetrwania, a także wiary w Nadprzyrodzonego. Może się wydać dziwna przez swoje niezdecydowanie i niejednoznaczność, ale właśnie o to chodzi. Umysł czytelnika ma być "szarpany", zmuszany do pracy. To nie jest lektura rozrywkowa, tylko mająca wzbudzać przemyślenia.

Doris - 8 maja 2013 22:17


Pomysł na powieść przedni. Z pozoru absurdalna opowieść przygodowa. Tylko z pozoru, bo jest to opowieść po trosze fantastyczna, po trosze filozoficzna i... baśniowa. Każdy odbierze ją na swój sposób. Jedni się rozczarują, inni będą zachwyceni. Jedno jest pewne. Ta książka zmienia postrzeganie otoczenia (o ile ma się otwarty umysł).

Cezary Kolczuga - 7 kwietnia 2013 13:29


Gdzieś tkwi drzazga, która uwiera i nie pozwala mi uznać tej książki za coś naprawdę dobrego. Cóż to takiego, ciężko mi określić... To jest coś w rodzaju braku autentyczności, książka żegluje w stronę realizmu magicznego, ale z kotwicą zarzuconą na gruncie faktu i tak się miota biedaczka pomiędzy jednym a drugim. Brak zdecydowania, niejednoznaczność w tym przypadku mi nie odpowiada.

Agnieszka Kolano - 25 marca 2013 12:35

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj