ebook Mocny człowiek - Stanisław Przybyszewski

Mocny człowiek

"— Ja dla nikogo nie piszę — rozumiesz — ja piszę dla siebie samego. Piszę pamiętnik własnej duszy, pamięcią nie zdołałbym ogarnąć tego ogromu, co w sobie przeżywam, więc piszę... Zanim zdechnę, raz to sobie wszystko przeczytam, by choć odrobinę poznać mechanizm mej duszy, prawa, jakiemi się rządzi i którym ulega... Zresztą głupstwo. Prędzejbym się w ziemię zagrzebał ze wstydu, zanimbym tak haniebnie moją duszę miał spaskudzić, i to, com napisał, publiczności na żer rzucił... Raz, raz jeden wydałem małą książczynę — wtedy się kochałem, rozumiesz — a kobiety, jak ci wiadomo, strasznie lecą na sławę; przez dwa miesiące nie wychodziłem potem na miasto, by nie ujrzeć mego nazwiska zhańbionego i sprostytuowanego za witryną okna księgarskiego." (fragment)

Dodaj komentarz


Lubie prozę Wolskiego głównie ze względu na niekonwencjonalny humor i skojarzenia. Tym razem autor miał jak zwykle ciekawy pomysł na fabułę – przyjście Mesjasza. Jednak nie wykorzystał go tak jak się spodziewałem. Jest tu oczywiście dużo akcji, humoru, agentów, pościgów a do tego różne cuda, objawienia i tajemnicze dokumenty, ale nie zmienia to faktu, że jest to raczej przeciętna powieść. Można przeczytać wręcz mimochodem. Najlepiej dla rozrywki.

Dark Noise - 28 czerwca 2013 08:03


Kolejna książka w niemałym już dorobku Marcina Wolskiego. Tym razem autor zabiera czytelników do świata lękającego się spełniającej ponoć pomału przepowiedni. Intrygujący pomysł na fabułę, jednak wykonanie ciut słabsze niż w przypadku innych książek autora. Nie brak tu intryg, akcji i z lekka kontrowersyjnego podejścia, lecz mnie osobiście całości zabrakło czegoś, co nadałoby jej prawdopodobieństwa. Wyszło przeciętne czytadło na weekend.

YoAnna - 24 maja 2013 20:48


Marcin Wolski pisze bardzo dużo i jak u każdego pisarza znajdą się i u niego pozycje lepsze i gorsze. „Ewangelia według Heroda” nie jest może zaliczana do literatury wysokich lotów, ale ma swój klimat i nie należy się do niej zrażać. Pomysł na fabułę był dobry, ale jej potencjał zaginął gdzieś na samym początku. Znajdziemy tu jednak dużo ciekawych elementów: objawienia, stare rękopisy, zaszyfrowane wiadomości, klasztory, cuda, agentów różnych wywiadów, a także pościgi i zasadzki. Dzięki temu czyta się szybko i szybko też można o książce zapomnieć

Pharea - 15 maja 2013 14:25


Jak każdy pisarz, który dużo pisze ma Wolski w swym dorobku pozycje świetne, średnie i raczej słabe. „Ewangelia według Heroda” jest moim zdaniem z tych słabszych. Temat jaki podjął autor jest świetny. Ponowne przyjście Mesjasza. Wykonanie jednak szwankuje. Bohaterowie zbyt łatwo wychodzą z każdej opresji. Akcja wprawdzie pędzi jak „na złamanie karku”, ale niewiele to pomaga. Fani prozy Wolskiego mogą być mocno rozczarowani.

Doris - 15 maja 2013 13:56


Temat zapowiadał się przednio. Autor niestety zaprzepaścił szansę na ciekawą powieść. Niby jest tu wszystko, co potrzebne nie tylko dobrej sensacji. Jednak odniosłem wrażenie, że historia jest zbyt naciągana. Do tego zbyt prosty styl jak na Wolskiego i otrzymujemy przeciętne "czytadło". Akcja trzymająca w napięciu to nie wszystko. Może drogi autorze mniej pisania, ale lepiej?

Cezary Kolczuga - 28 marca 2013 21:31

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj