Gra na cudzym boisku

Anastazja Kamieńska - Tom 2

Rosyjskie miasto-widmo, miejsce, w którym panują praworządność, spokój i dobrobyt, a mafia jest tylko jedna. Eduard Denisow, charyzmatyczny „ojciec chrzestny”, od lat rządzi w nim żelazną ręką. Los chce, że właśnie do jednego z tamtejszych sanatoriów przyjeżdża na urlop major Anastazja Kamieńska. Jeszcze nie wie, że w tym samym zakładzie działa doskonale zorganizowana szajka przestępców, produkująca odrażające, ociekające krwią filmy. Choć sprytni „filmowcy” nie zostawiają najmniejszych śladów, ludzie Denisowa, rozwścieczeni zuchwalstwem nieproszonych gości, są na ich tropie. Wszystkie ślady prowadzą do sanatorium, w którym mieszka Kamieńska, a ona sama wpada w środek morderczej rozgrywki. Zlekceważona przez męskich szowinistów z miejscowej milicji, musi zdecydować, czy grać w jednej drużynie z potężnym mafioso. Gra na cudzym boisku to jedna z najbardziej udanych powieści Marininej i doskonały, sugestywny obraz rosyjskich stosunków społecznych. To również wzorowo skonstruowany kryminał, w którym wartka, zaskakująca fabuła ani na chwilę nie traci tempa w gąszczu rozlicznych wątków.

Dodaj komentarz


Sanatorium... Kojarzy nam się ono ze spokojem, odpoczynkiem. Czy jednak na pewno? Aleksandra Marinina w kolejnej książce z cyklu o genialnej major Anastazji Kamieńskiej ukazuje nam ten przybytek z zupełnie innej strony - jako siedzibę przestępców. W dodatku dla Anastazji pobyt tu nie będzie zaplanowanym urlopem, ale ciężką pracą - tytułową grą na cudzym boisku... Doskonała intryga, szczegółowa analiza, wielowątkowa fabuła dopracowana nawet w najmniejszym szczególe, błyskawiczne tempo akcji i mnóstwo jej zwrotów, wszystko to sprawia, że od książki nie można się oderwać, a nasze emocje i nerwy nie raz zostaną wystawione na próbę wytrzymałości. Czy i tym razem Anastazja rozwiąże zagmatwaną zagadkę? I czy wyjdzie z tego wszystkiego cało?


Tytuł książki jest znakomity, bo kojarzy się jednoznacznie z treścią - to Anastazja gra na cudzym boisku. Jest na gościnnych występach, nie, wróć, jest na wczasach zdrowotnych w sanatorium w Mieście. Traf chce, że gdy tam przebywa, zaczynają dziać się jakieś dziwne rzeczy, jakieś zakłady, podrywy, spotkania z ludźmi... no i oczywiście, bach, zabójstwo.
Anastazja mimo że na urlopie, to nie przestała przecież myśleć, oczy jej też nie wypadły, więc obserwacje różne zdążyła poczynić - chętnie podzieliłaby się wnioskami z miejscową milicją. Ale miejscowa milicja ma w odwłoku jej informacje i ogólnie jej osobę, nie wiedząc, że ma w odwłoku wyjątkowo błyskotliwy i analityczny umysł. Ich strata.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj