Zbrojni

„Zostań prawdziwym mężczyzną w Straży! Straż Miejska potrzebuje ludzi!” Ale ci, których naprawdę dostaje, to m.in. kapral Marchewa (formalnie krasnolud), młodszy funkcjonariusz Cuddy (naprawdę krasnolud), młodszy funkcjonariusz Detrytus (troll), młodsza funkcjonariusz Angua (kobieta... na ogół) i kapral Nobbs (wykluczony z rasy ludzkiej za faule). Przyda im się każda pomoc. Bo zło unosi się w powietrzu, mord czai za progiem, a coś bardzo paskudnego na ulicach. Dobrze by było, gdyby wszystko udało się załatwić do południa, ponieważ wtedy właśnie kapitan Vimes oficjalnie przechodzi w stan spoczynku, oddaje odznakę i się żeni. A że wszystko to dzieje się w Ankh-Morpork, wiele rzeczy może się wydarzyć w samo południe.

Jest szaleńczo zabawny. Jest inteligentny. Ma styl.

Daily Telegraph

Jeśli ktoś nie zna jeszcze tej pratchettowskiej niezwykłej mieszanki filozoficznych żartów przeplatanych slapstickową komedią, właśnie zyskał wyjątkową okazję poszerzenia horyzontów.

Financial Times

Najzabawniejszy piszący obecnie autor brytyjski – w dowolnym gatunku.

Yorkshire Post

Najlepszy pisarz-humorysta dwudziestego wieku.

Oxford Times

Dodaj komentarz


Kolejna naprawdę niezła książka Pratchetta. Jego twórczość jest co prawda nieco specyficzna, ale mnie się bardzo podoba. Oczywiście jak do większości pisarzy i do niego trzeba się przyzwyczaić, na początku może się nieco ciężko czytać jego książki. Fabuła tego tomu jest naprawdę wciągająca i potrafi całkiem nieźle zadziwić, Wszystkim książkę tę gorąco polecam , ponieważ jest to jedna z moich ulubionych pozycji i mam nadzieję, że uda mi się kogoś do niej przekonać.


Jest to kolejny tom z serii Świat Dysku pióra sir Terry’ego Pratchetta. Mam mieszane uczucia co do twórczości sir Terry’ego Pratchetta, ale ten tom jak mało który mi się podobał. Wciągnęłam go błyskawicznie w ledwo sześć czy siedem godzin, a to jak na mnie mało, nawet biorąc pod uwagę grubość książki. Nie zawiodłam się ani trochę. Myślę, że naprawdę warto po to sięgnąć.


Piętnasta z kolei odsłona opowieści ze Świata Dysku i druga z cyklu o Straży Nocnej Ankh-Morpork. Pojawiają się nowi bohaterowie, strażnicy troll, krasnolud i Angua, która jest... wilkołakiem. Miastem rządzonym przez Patrycjusza wstrząsa dążenie do przywrócenia monarchii, a komendant Sam Vimes musi się ustatkować. Jak zwykle spora dawka przedniego humoru i satyry na rządzących. Kto lubi fantasy w wersji humorystycznej nie powinien omijać tej pozycji.


"Zbrojni" to piętnasty tom opowieści z serii Świat Dysku, i kolejny w którym główną rolę gra Straż Miejska. Terry Pratchett jak zwykle genialnie opisuje Straż miejską, jej członków i poszczególne sytuacje z nimi związane. Jak zwykle jest to wszystko przyprawione niebanalnym poczuciem humoru, nutką sarkazmu i ironii, czyli to co u Pratchetta najlepsze. Nie ma się co zastanawiać - nalezy tą serię całą przeczytać i nie opierać się na opiniach innych


Następne przygody, w których główną rolę odgrywa Straż Miejska. I cóż tu rzec, prócz tego, iż po raz kolejny jest przezabawnie? Pratchett to mistrz w kreowaniu świata i bohaterów. Jego powieść porywa czytelnika już od pierwszych stron i nie puszcza aż do ostatniego zdania. Polecam wszystkim chętnym na pełną przygód i dowcipu historię nie z tego świata. Naprawdę warto to zrobić.


„Zbrojni” to kolejna część cyklu pt. „Świat Dysku” traktująca o Straży z Ankh-Morpork. Intrygujące połączenie satyry, kryminału i fantasy w jednym tekście. W sumie nie ma się do czego przyczepić. Postacie jak zwykle dopracowane, a przedstawiona historia nie pozwala oderwać się na dłużej od książki. Wszystko przyprawione charakterystycznym humorem. Pozycja idealna na poprawę złego nastroju. Czytelnicy, którym proza Pratchetta nie odpowiada nie odnajdą jednak tu nic ciekawego.


Kolejny raz dostajemy książkę z niezwykłą obsadą bohaterów. Książkę która chyba troszkę bardziej skupia się na straży jako straży a nie Vimesie niż kolejne tomy, co jest bardzo sympatyczne. Choć oczywiście bardzo lubię tego bohatera.


Książki o straży mogę polecać w ciemno, bez czytania nawet. Każda powieść o nich po prostu powala. Make my day! Zawsze na poprawę humoru wystarczy spotkanie ze strażnikami w Ankh-Morpork.


Straż miejska różnych kultur (trolle, krasnoludy, wilkołaki i... Nobby). Do tego kapitan Vimes się żeni. Wszechobecny humor. Pozycje ŚD napisane przez autora przed 2000 rokiem są lepsze moim zdaniem niż te późniejsze.


Straż Miejska Pratchetta to istny kabaret. Na pewno jedna z lepszych książek tego autora, w ogóle najlepsze są jego książki napisane przed XXI wiekiem.;)


Oblicze Straży Miejskiej w Ankh-Morprk nabiera nowego wymiaru. Straż się rozrasta i zaczynają się miejskie legendy... Podobno potrafią wszystko wywęszyć... Po trudnych początkach milo widzieć Straż Miejską w rozkwicie.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj