Wiedźmikołaj

Zapadła noc przed Nocą Strzeżenia Wiedźm. I jest zbyt spokojnie. Jest też śnieg, latają rudziki i gile, stoją ubrane drzewka, ale daje się wyraźnie zauważyć brak grubego osobnika, który przynosi zabawki... Susan musi go odnaleźć przed świtem. Inaczej nie wzejdzie słońce. Niestety, do pomocy ma tylko kruka z apetytem na gałki oczne, Śmierć Szczurów i o boga kaca. Co gorsza, ktoś wsuwa się jednak przez komin. Tym razem niesie worek zamiast kosy, ale jest w nim coś nieprzyjemnie znajomego... HO. HO. HO. To prawda, co mówią: "Lepiej uważaj...".

Łącząc tradycję Władcy Pierścieni i Monty Pythona otrzymuje groteskową Historię Ludzkiego Szaleństwa. Piotr Sarzyński, Polityka

Dodaj komentarz


"Wiedźmikołaj" to juz dwudziesta księga opowiadająca o niezwykłym Świecei Dysku. Jak łatwo możńa dowmyślić się z tytułu i okładki terry Pratchett zaserwuje nam opowieść o niezwykłych Świętach Bożego Narodzenia, w swoim jedynym i niepowtarzalnym wydaniu. Doskonała ksiązka, która właściwie powinno sie przeczytać w świeta. Pełna niebanalnego pratchettowskiego humoru, satyry, ironii i bezbłędnych postaci bedzie wspaniałą rozrywką dla każdego fana fantastyki nie tylko na święta

Pharea - 17 maja 2013 10:09


Pratchettowskie spojrzenie na święta Bożego Narodzenia. Zabawa, dobra zabawa. Tyle można powiedzieć o tej książce. Śmierć w roli Wiedźmikołaja , to przepis na gwarantowany sukces. Porządna porcja humoru i satyry ze szczyptą uszczypliwości. Mnie się podobało i polecam innym. /nie tylko fanom i wielbicielom autora, ale wszystkim, którzy mają ochotę na dobrą zabawę w świątecznych klimatach. Czytajcie, bo naprawdę warto.

YoAnna - 10 maja 2013 17:32


Jedna z lepszych pozycji ze Świata Dysku. Kto by pomyślał, że satyra na Boże Narodzenie może być taka dobra i oryginalna. Do tego oczywiście pan Śmierć, Audytorzy i magia wisząca niemal w powietrzu i czyhająca na zmaterializowanie się zza drzwi (różne dziwne chochliki i gnomy jeśli tylko jakiś problem został nazwany). Iście diabelska mieszanka, z którą autor wyśmienicie sobie radzi dążąc do dość nieoczekiwanego końca. Ekranizacja tejże powieści też udana moim zdaniem

Doris - 2 maja 2013 14:43


Faktycznie film zdecydowanie odradzam, za to książkę zdecydowanie doradzam. ;) Dodatkową zaletą jest obecność bardzo dobrej obsady bohaterów Susan, śmierć szczurów.

Aleksandra Skibińska - 15 kwietnia 2013 20:36


Po raz kolejny genialny Śmierć. Jeżeli chodzi o wspomniany już tutaj film to nie polecam. Powstało kilka na bazie książek Pratchetta i wszystkie są po prostu słabe. Na siłę kolorowane strojami. Za to książka warta każdej chwili uwagi.

Agu - 25 marca 2013 20:49


Nie lubię takich "spejcalnych" książek lub filmów na jakąś okazję. Jednak to jest Pratchett, więc jakoś to przeboleję.

Ailuj - 23 marca 2013 13:51


Śmierć i Audytorzy. Koniec świata bliski? Wszystko udaje się odkręcić. Na szczęście. Świetna satyra na Boże Narodzenie. Na podstawie książki powstał film. Specyficzny humor Pratchetta trzeba jednak lubić.

Cezary Kolczuga - 22 marca 2013 10:12


Nareszcie ktoś spojrzał chłodnym okiem na konsumpcyjne szaleństwo Świąt. I w dodatku wymyślił boga kaca :) Jedna z bardziej szalonych opowieści ze Świata Dysku.

Ignam - 21 marca 2013 03:07

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj