Piramidy

Djelibeybi - starożytne królestwo w dolinie rzeki... Teppic - powracający z dalekiego

Ankh-Morpork, by zasiąść na tronie... Dios - najwyższy kapłan... I piramidy.

Najlepsza książka Pratchetta od czasu poprzedniej. A w niej: dlaczego matematyka rozwija się w krajach gorących, co robią piramidy oprócz ostrzenia żyletek, co rabują piraci, co myślą umarli, dlaczego żółwie nienawidzą filozofii a kozy - religii.

Dodaj komentarz


Jest to kolejny tom serii Świat Dysku. Historia, tak jak wskazuje na to tytuł, jest obrazem Egiptu w oczach sir Terry’ego Pratchetta. Bardzo zabawne, obfitujące wręcz w inteligentny humor ciekawe przedstawienie. Nie wszystko jednak mi się podobała – pojawiło się trochę zgrzytów w zachowaniach bohaterów, co niestety czasem wybijało mnie z czytelniczego rytmu. Myślę jednak, że fanom może się spodobać. Mnie jednak niekoniecznie.


To siódma odsłona Świata Dysku. Tym razem powieść nie jest bezpośrednio związana z żadnym cyklem z jakimi czytelnik zetknął się wcześniej w świecie stworzonym przez autora. Nie oznacza to, że jest źle. Wręcz przeciwnie. Niecodzienne i humorystyczne spojrzenie pisarza na starożytny Egipt, jakie funkcje spełniają piramidy, dziedzictwo faraonów i zdolności wielbłądów rozbawi nie jednego odbiorcę. Świetna pozycja z nurtu humorystycznej fantasy. Polecam.


Siódmy z kolei tom Świata Dysku. Terry Pratchett jak zwykle oddaje nam książkę pełną humoru, z dużą dawką absurdu i magii. Ksiązkę czyta się bardzo przyjemnie, jest to zupełnie inne spojżenie na starożytny Egipt. powieśc obfituje jak zwykle w niesamowite postacie m. in. inteligentne wielbłądy czy żywe mumie, a także w niesamowite miejsca. Ciekawe wytłumaczenie tego co znajdyje się w piramidach. Terry Pratchett jak zwykle świetnie, barwnie i inteligentnie opisuje świat, do którego wraca się z przyjemnością


Humorystyczne spojrzenie na starożytny Egipt. Ożywające mumie, matematycznie uzdolnione wielbłądy (ukrywają jednak swoje zdolności), energia magiczna i przeskakiwanie między wymiarami dzięki... piramidom. Opowieść pełna charakterystycznego humoru (jak większość książek autora), ale nie pozbawiona zaskakującej akcji. Lektura obowiązkowa dla każdego fana gustującego w inteligentnej fantasy humorystycznej (nie tylko dla miłośników twórczości pisarza). Jedna z moich ulubionych części (mam nawet w książce autograf sir Pratchetta).


Kolejna z książek Terry’egoPratchetta, która nie zawodzi pokładanych w niej nadziei. Zaskakujące, jak zabawne potrafią być te książki, mimo iż jest ich już aż tyle. Tym razem autor postanowił porzuć znane środowisko Ankh-Morpork i zaprezentować czytelnikowi swoją wersję historii o piramidach i faraonach. Jak zwykle jest przezabawnie, intrygująco i interesująco. Powieść dobra dla wszystkich, którzy chcieliby poprawić sobie humor.


Bardzo, bardzo, bardzo dobra książka. Nawet jak na Pratchetta. Zdecydowanie polecam przeczytać!


"Najlepsza książka Pratchetta od czasu poprzedniej." - dokładnie tak! Cała esencja wrażeń z tej książki może zostać zawarta w tym jednym krótki zdaniu. Na każdą kolejna książkę autora czeka się z niecierpliwością i każda kolejna jest satysfakcjonująca.


Kolejny świetny tom, ale dla odmiany nie o Ankh-Morpork. Dla mnie bomba! Taka zmiana raz na jakiś czas jest bardzo potrzebna, a Pratchett bez trudu odnajduje się w innej krainie Świata Dysku.


Chyba najśmieszniejsza książka Pratchetta. Jego sposób postrzegania świata zadziwia mnie i do tej pory nie mogę się wyzbyć tego, że przez niego pewnego dnia oszaleję.


Świat Dysku to nie tylko Ankh-Morpork. Tym razem autor bierze "na tapetę" piramidy. Powiązanie tych budowli i źródła mocy "faraonów" bezcenne.


"Ty Draniu" to piękne imię dla wielbłąda w kraju bardzo przypominającym starożytny Egipt. Ale w Świecie Dysku jak zwykle nic nie jest takie jak się wydaje. Warto sprawdzić samemu :)
Uprzedzam tylko, że jest to jedna z "osobnych" powieści. poza głównym nurtem związanym z Ankh-Morpork.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj