Ania z Zielonego Wzgórza

Maryla i Mateusz Cuthbertowie postanowili zaadoptować sierotę. Myśleli o chłopcu, który z czasem pomoże w pracach na gospodarstwie. Sierociniec jednak wysłał im dziewczynkę. W pierwszej chwili rodzeństwo uznało, że szczupła, by nie powiedzieć wątła, dziecina o rudych włosach na nic się na ich farmie nie zda. Od kiedy jednak Ania przekroczyła próg domu Cuthbertów, życie na Zielonym Wzgórzu zaczęło się przecudownie zmieniać. Mijały dni, a Maryli i Mateuszowi coraz trudniej było sobie wyobrazić Zielone Wzgórze bez Ani.

Dodaj komentarz


Nadzwyczaj ciepla opowiesc o dziewczynce z Wsypy Ksiecia Edwarda u wybrzezy Kanady. Wielokrotnie filmowana i opowiadana na wiele sposobow. Ksiazkeanie tylko dla dziewczynek i nie tylko dla najmlodszych. Opowiesc o tym, ze mozna przezwyciezyc pietrzace sie na drodze do celu trudnosci i zrealizowac swoje marzenia. Napisana prostym, przystepnym jezykiem, bedzie z pewnoscia dobrym wyborem na dlugie zimowe wieczory lub podroz pociagiem. Goraco polecam.


Jest to fantastyczna książka dla ludzi w każdym wieku. Ania jest niezwykłą bohaterką i pomimo że książka jest prosta w odbiorze można się z niej wiele nauczyć. Wszystkie przygody Ani są fantastyczne i jest to książka, która może się spodobać każdemu, bez wyjątków. Lektura ta jest bardzo pozytywna i momentami można się nieźle ubawić czytając kolejny przygody Ani, której bujna wyobraźnia nie tylko często wpędza ją w kłopoty, ale również zjednuje jej wielu przyjaciół.


Myślę, że niema osoby, która nie słyszałaby o Ani z Zielonego Wzgórza. Uważam, że ta książka, to klasyk, który bez wątpienia należałoby przeczytać. Ania Shirley bardzo szybko zdobywa serca kolejnych pokoleń czytelniczek, ale też czytelników. Pierwszy raz książke tą przeczytała mi babcia, gdy byłam jeszcze w przedszkolu. Podobała mi się już wtedy, oraz po około 10 latach, kiedy sięgnęłam po nią kolejny raz, tym razem już sama. Bez wątpienia pokaże ją mojej przyszłej córce. Nie da się jej porównać z żadną modną teraz współczesną książką o wampirach. Zdecydowanie polecam wszystkim!


Ania Shirley, rudowłosa dziewczynka, przez pomyłkę trafia do rodzeństwa Cuthbert i tak zaczynają się jej niesamowite przygody. Książka jest pełna ciepła, choć trzeba przyznać, iż to lektura przeznaczona bardziej dla dziewcząt niż chłopców. Całość wciąga i emanuje pozytywna energią. Czyta się szybko i z przyjemnością. Całość napisana jest lekkim stylem i wiernie oddaje wygląd epoki, w której osadzono akcję. Polecam.


To jedna z tych książek, do których zawsze wraca się z uśmiechem. Przepełniona marzeniami, nadzieją i humorem. Porywa i oszałamia. To książka, która wyróżnia się wyjątkowym wydźwiękiem: delikatnością, subtelnością i niebywałą lekkością. To one sprawiają, że powieść czyta się z rozrzewnieniem, a czas ucieka przy niej szybciej niż przy zwykłej lekturze. „Ania z Zielonego Wzgórza” to jedna z moich ulubionych lektur z dzieciństwa.


Zawsze byłam fanką Ani z Zielonego Wzgórza. Jej poczucie humoru, rozterki życiowe, miłość i przyjaźń - wszystko to bardzo mi się podobało. Jej miłość do książek szczególnie. Jest to jedna z tych książek, do których wraca się co jakiś czas, i która wywołuje uśmiech na twarzy, bo przywraca wspomnienia z dzieciństwa. Jest to zdecydowanie pozycja obowiązkowa do przeczytania dla młodych dziewczyn. Oczywiście cała seria książek z Anią ma ten wspaniały klimat i wszystkie sa godne przeczytania.


Chciałabym żyć w tych czasach, mieszkać na Zielonym Wzgórzu, ubierać takie suknie jak panie z tamtych czasów oraz spędzać czas plotkując i czytając książki na werandzie, lub przy kominku. Historia Ani jest wzruszająca oraz zabawna, bohaterka jest szaloną dziewczynka, potem kobietą, która ciągle popada w tarapaty, ale jest przy tym tak urocza, że ma się wielką ochotę z nią zaprzyjaźnić.


Jedna z pierwszych książek, jakie otrzymałam w prezencie. Historia rudowłosej dziewczynki, która trafia pod opiekę obcych sobie ludzi. Niesamowita, pełna ciepła historia z wciągającą fabułą i ciekawymi bohaterami. Śmieszy, wzrusza, czasem smuci. Wszystko to napisane łatwym w odbiorze i przystępnym językiem. Przyznam, iż jest to jedna z niewielu powieści, do których zdarzyło mi się wracać po latach. Polecam starszym i młodszym.


Oczywiście przeczytałam ją dlatego że jest to szkolna lektura, jednak z perspektywy czasu nie żałuje tego. Co więcej mogę powiedzieć że całkiem dobrze bawiłam się podczas lektury.


O rany! O Ani to mogłabym pisać w nieskończoność. Kocham te serię. Czytałam już ją wielokrotnie i za każdym razem dziwie się jak bardzo mi się podoba:)


Wszyscy kochają Anię z Zielonego wzgórza. Więc dlaczego ja nie? Nie wiem. Zawsze mnie irytowała. W szkole nie przebrnęłam przez obowiązkową lekturę nawet - a może to przez ten obowiązek tak mnie zraziło? Ani książki, ani filmy nigdy mi się nie podobały.


Dzięki Ani nauczyłam się, że warto być sobą, że warto marzyć, że warto czytać. Kocham tę książkę, za nieustający optymizm, oraz za obraz Wyspy Księcia Edwarda z jej mieszkańcami.


Nigdy nie miałem ochoty sięgać po kolejne części cyklu, mimo że w domu była cała seria. Jednak z wiekiem, wracam do niej myślami i coraz częściej zastanawiam się, czy nie byłoby warto przeczytać jej jeszcze raz.


Dawno temu przeczytałem pierwszą część. Po resztę już nie sięgnąłem, choć miałem wszystkie książki z cyklu. To chyba nie na moją głowę ;) Dobra lektura dla nastolatek.


Pierwszy tom przeczytany z przymusu jako lektura szkolna. Kolejne z własnej woli! Kocham perypetie Anii i nie wierzę, że komuś mogłyby się one nie spodobać.


Wspaniała historia sieroty - Ani, która została przygarnięta przez pewne rodzeństwo. Pozycja obowiązkowa dla każdej nastolatki i nie tylko!


"Ania z zielonego wzgórza" to książka ponadczasowa, do której sięgają wciąż nowe pokolenia. Wciągająca i bardzo przyjemna lektura, z którą każda dziewczynka będzie przeżywać podczas czytania rozterki i przygody tytułowej bohaterki.


Zdecydowanie jedna z tych książek, której nie można nie przeczytać a potem nie polubić. Choćby i czytana po raz piąty, zawsze będzie dawać tyle samo radości z jej poznawania, co za pierwszym razem. Nie tyle warto, co po prostu trzeba ją znać.


Uwielbiam serię o Ani z Zielonego Wzgórza. Przypomina mi moje dzieciństwo. Wiele razy, mając te naście lat wyobrażałam sobie, że jestem tą buntowniczą, rudowłosą dziewczynką.:) Zazdrościłam jej wyrazistego charakterku i wielkiej fantazji. Nawet teraz, gdy czytam o losach Ani, przeżywam z nią przygody w takim samym stopniu, jak w czasach, kiedy byłam nastolatką.


Moja imienniczka :) Kocham te książki, choć wolę późniejsze losy Ani i rozwój jej osobowości, lecz zanim ktoś siegnie po kolejne tomy, powinien zapoznać się z początkami historii Ani i Zielonego Wzgórza.


Czasem zabawna, czasem wzruszająca książka opowiadająca o losach sieroty o wielkiej wyobraźni oraz wielkim sercu. Jej monologi i przygody pozostają na długie lata w pamięci i chętnie się do nich wraca po latach. Godna polecenia


Jedna z ulubionych książek mojego dzieciństwa. Polecam każdej młodej dziewczynie. Niech magia zagości w waszym życiu!


Dla kazdej dorastajacej dziewczyny. Wiele humoru, ale i pieknych, wzruszajacych scen.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj