ebook Akademia smoków - Anna Macek

Akademia smoków

Jest to powieść o dziewczynie, którą wyrzucono z trzech szkół. Oczywiście nie wie co czeka ją w czwartej i ostatniej, jaka istnieje: Akademii smoków. Jej uczniowie nie są zwykłymi ludźmi, mogę zmieniać się w smoki...

Oczywiście nikt nie zna tajemniczej historii placówki za wyjątkiem szpiega, którym okazuje się recepcjonistka z internatu szkoły. Podczas balu szkołę atakują mordercze czarne smoki. Amara (główna bohaterka) musi uratować przyjaciół, ale czy jej się to uda?

Zmęczona atakiem bohaterka zapuszcza się w las i wędruje na wysepkę. Spotyka tam starą zielarkę, z której nieświadomie zdejmuje klątwę. Gdy jej nauczycielka po trzech dniach ją wypuszcza, Amara idzie ratować przyjaciół, których uprowadziły podczas ataku czarne smoki. Nad magicznym jeziorem dochodzi do starcia smoków. Kto wygra w tej walce, której stawka jest wysoka?

PATRONAT MEDIALNY: Twoja kultura.pl

Dodaj komentarz


Kiedy kupowałam tę książkę jej opis wydał mi się dość ciekawy, jednakże kiedy już zaczęłam czytać okazało się, że nie jest to książka bardzo interesująca. Sam pomysł na stworzenie czegoś takiego jak „Akademia smoków” całkiem niezły, zapowiadało się naprawdę dobrze. Koniec końców książka została jednak na siłę napchana smokami, co mogło naprawdę zmęczyć odbiorcę. Oczywiście na pewno ta książka może się komuś spodobać, więc zawsze warto spróbować się z nią zmierzyć.


Tytuł może intrygować i zapewne przyciągnie wielu miłośników tych magicznych stworów. Mnie też przyciągnął. Niestety rozczarowałem się. Jest tu duże nagromadzenie informacji o różnych smokach, ale nie pomaga to w żaden sposób fabule. Ta niestety jest mocno schematyczna, wręcz sztampowa (jak napisali przedmówcy). Miłośnicy fantasy nie odnajdą w tej książce ni ciekawego. Młodzież (do której jest kierowana ta pozycja) też będzie raczej rozczarowana.


Opowieści o smokach zawsze mnie przyciągały. Jestem niestety dość wymagająca co do sposobów opisania tematu i przedstawienia tych magicznych stworów. Niewiele jest mnie w stanie zaciekawić. Książka pani Anny w żaden sposób nie wybija się ponad przeciętność. Sztampa i nuda bije z kartek wyraźnie i dość boleśnie. Mnogość smoków pewnie miała pomóc, ale w ostatecznym rozrachunku niepotrzebnie obciążyła fabułę. Do tego stopnia, że te baśniowe stwory może obrzydzić raz na zawsze. Ponieważ nie życzę tego żadnemu miłośnikowi fantasy, radze omijać szerokim łukiem tą pozycję.


Słabo, słabiutko. Szkoda, gdyż rodzimi autorzy tworzący fantastykę, to powinien być powód do dumy. Lubię opowieści o smokach, jednak ta pozycja nie zaskarbiła sobie mojej przychylności. Sztampowa, nudna i miałka. Szkoda czasu na tę książkę. Mimo że to literatura dla nastolatków raczej, to nawet im nie poleciłabym „Akademii smoków”. Jest wiele ciekawszych, barwniejszych i wartościowszych pozycji, dzięki którym można rozwijac swą czytelniczą pasję.


Pani Aleksandro, po co pani mnoży byty kolejnym komentarzem pod tą samą książką?


Przeczytaj "Dziewiątego maga". To dopiero jest przeładowany smokami gniot.


Niestety dobre zamiary były. I nic poza tym. Schematyczna powieść przeładowana smokami. Mdli mnie już od tej ilości. Może niektórym się spodoba


Brzmi jak kolejna książeczka dla nastoletnich dziewczynek, ale ja zawsze będę popierać propagowanie czytelnictwa wśród nastolatków. Szczególnie czytelnictwa fantastycznego.

  Pobierz fragment (ePub)   lub czytaj